„Dredzik” w akcji
Tymon Szuflicki sensacją „Ninja vs Ninja”. Szesnastolatek skorzystał ze zmian w show dotyczących wieku i dostał się do półfinału 12. edycji. W specjalnej rozmowie z POLSAT.PL opowiedział o wrażeniach. - Jak pierwszy raz stanąłem na polu startowym, to było takie wow. Naprawdę solidne - przyznał zawodnik.
- Wszystko, co się działo dookoła: tu trybuna, tu ktoś coś krzyczy, tu basen przed tobą, tu kamery, tu światła… - wyliczał w dalszej części rozmowy. - Widzisz cały ten tor, jak on wygląda, jaki jest wielki. Masz obok przeciwnika, jesteś wysoko, jakby nad ziemią i to jest naprawdę zupełnie co innego, niż wtedy, gdy siedzi się na kanapie przed telewizorem i ogląda - dodał.

Z fana w zawodnika
Sportowiec nie krył, że od wielu lat jest miłośnikiem programu. Miał nawet okazję przyglądać się rywalizacji z bliska. - Byłem w paru sezonach na widowni jako kibic, ale to w ogóle nie oddaje tego uczucia, gdy samemu staje się na starcie. Wtedy po prostu doznajesz takiego szoku - opowiadał nastolatek, który w rywalizacji pokonał Damiana Perekietko i Radosława Paradowskiego.
- Jak jeszcze masz możliwość później zrobić ten tor, spróbować swoich sił na nim, zobaczyć, dotknąć tych przeszkód, to jest to jest w ogóle super uczucie, na które od bardzo dawna czekałem - kontynuował.

Pojętny uczeń
Jak wyglądały przygotowania Tymona Szuflickiego i skąd w ogóle wzięło się u niego zainteresowanie zawodami ninja? - Zaczynałem trenować pod okiem Ivana Kohuta, który w pierwszej czy drugiej edycji tak naprawdę rozpoczynał program. Kibicowałem mu, zarówno przed telewizorem, jak i na trybunach. Wspieranie trenera, który uczył mnie podstaw, było naprawdę super przeżyciem. To on zaraził mnie zajawką do tego sportu - przyznał.
Ivan Kohut nie był jedynym zawodnikiem, który pomagał Tymonowi Szuflickiemu w rozwijaniu pasji. - Później, gdy już wszedłem na bardziej profesjonalny poziom, to ćwiczyłem z Robertem Bandoszem. Prowadzi mnie zarówno siłowo, jak i przeszkodowo. Fajnie było go też oglądać, widzieć, jak wygrywa swoją edycję. Fajnie, że mam możliwość trenowania pod okiem tak doświadczonego i dobrze zbudowanego, ogarniętego w tym temacie człowieka - podsumował.
„Ninja vs Ninja” we wtorek o godz. 21:30 w Polsacie.