Emocje przeganiają sen
Para nr 8 - Izabella Miko i Albert Kosiński - tuż po występie przyznali, że adrenalina jeszcze długo nie pozwala im ochłonąć. - To jest coś takiego, że to buzuje przez parę godzin - mówi aktorka, dodając, że po powrocie do domu trudno jest jej zasnąć. - To już jest poniedziałek, jak wracamy do domu - zdradza i dodaje, że właśnie ten dzień tygodnia jest jej faworytem. - Uwielbiam poniedziałki, bo zaczynamy tworzyć coś nowego - dodaje. Tancerz zauważa jednak z uśmiechem, że prawdziwe zmęczenie przychodzi dopiero dzień później. - Do nas kryzys przychodzi we wtorek, bo w poniedziałek jeszcze jedziemy na tej adrenalnie z niedzieli - potwierdza.
Wsparcie aż zza oceanu
Izabella Miko zdradza, że jej udział w programie śledzą przyjaciele ze Stanów Zjednoczonych. Trzymają za nią kciuki i na bieżąco sprawdzają wyniki. - Nie mogą głosować, ale potem sprawdzają w internecie, ile mam punktów i już wszystko wiedzą - dodaje i jest wdzięczna za cały doping, który razem z Albertem Kosińskim dostają nie tylko od przyjaciół, ale od widzów programu.
Marzenie o rodzinnym i wesołym tańcu
Kolejny odcinek będzie dla aktorki wyjątkowy, bo pojawi się w nim ktoś bardzo bliski. - Będę tańczyła z tatą. Bardzo się cieszę. To było coś, o czym marzyłam - zwierza się w rozmowie z POLSAT.PL. Jak przyznała, cieszy się, że rodzinny odcinek pojawił się w tej edycji wcześniej niż zwykle. - Ja po prostu już nie mogę się doczekać tygodnia pracy z moim tatą i kreowania czegoś razem - mówi rozentuzjazmowana.
Jednocześnie para zapowiada, że w kolejnych występach widzowie zobaczą ich z nieco innej strony. - Będzie jajo. Wreszcie będzie zabawa - zapowiada gwiazda. - Przegryziemy te nasze poważne tańce jakąś lżejszą historią - dodaje z uśmiechem i opowiada, co widzowie już teraz mogą zobaczyć w mediach społecznościowych. Obejrzyj wideo!
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” - edycja 18, zobacz odcinek 3:
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na żywo w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.