Słońce wschodzi
Poprzedniego dnia buntu było co niemiara. „Lamia” stawiała się Akselowi, a potem jej tropem poszedł Henryk. Siedlczanka nominowała do pojedynku Dominikę, więc poranek nie był dla byłej piłkarki łatwy. Inaczej było w przypadku Farmera Tygodnia, który najwidoczniej kolejny raz śnił o Agnieszce. Obudził go jednak Roland.
Warto próbować
Henryk i Karolina wzięli się za twaróg, pracowitością odznaczała się też Ewa, a Roland spokojnie obserwował działania. Zajęć nie brakowało też przy zwierzętach, ale tam wszystko szło zgodnie z planem. Może poza tym, że Aksel nie mógł znaleźć miarki do paszy. - Wydaje mi się, że on zadaje więcej pytań, niż daje odpowiedzi - skomentowała jego postępowanie Agnieszka. Łodzianka dowiedziała się też czegoś jeszcze. Do wykonania zadania brakowało 200 g masła. Natychmiast przedsięwzięła środki zaradcze i wykorzystanie mleka z porannego udoju. - A nuż się uda - skomentowała.
Buntownik
Henryk z kolei dawał się poznawać coraz bardziej. Okazywało się, że czasami lubi naginać zasady. Poprzedniego dnia oblizywał ochoczo łyżkę przy przyrządzaniu musu, a tym razem wziął się za gotowanie wody, mimo że jako domator nie powinien tego robić. - Ja wszystko mogę - stwierdził. - Przyszedłeś na farmę, musisz się dostosować do panujących zasad, nie jesteś u siebie w domu - zwróciła mu uwagę Agnieszka. Konsekwencje takiego zachowania mogą ponieść wszyscy. W cztery oczy przyjaciela upomniał też Wojtek.
Wybrała
Na farmie znienacka rozległ się dzwonek, ale to nie Szymon i Beata, a Dominika. Nominowana przez „Lamię” musiała wskazać trzecią osobę do starcia. Do wyboru miała tylko mieszkańców stodoły - Agnieszkę, „Janosika”, Andrzeja i Wojtka. Postawiła na pierwszą z nich. - Nie ma tu miejsca na kryzysy, zrobię wszystko, żeby w pojedynku wygrać - stwierdziła gotowa do boju Łodzianka.
Wyczekiwani?
Kolejny dzwonek, ale tym razem to już eksperci programu. Szymon i Beata przyszli rozliczać zadanie tygodnia. Od realizacji zależało, czy farmerzy będą mieli jedzenie na następne dni. Czy Aksel wszystko dobrze zapamiętał? Czy farmerzy nie zawiedli?
To nie na szczęście
Drewno pocięte jak należy, więc Szymon nie miał nic do zarzucenia. Idąc w kierunku mleczarni, Beata natomiast wdepnęła w… placek. Farmer Tygodnia miał nadzieję, że to nie zepsuje jej humoru. Jednak to nie nastrój był najważniejszy, a fakty. Waga sera podpuszczkowego w porządku, twarogu i masła również. Pozostało sprawdzić smak zawekowanego musu jabłkowego - drewnianą łyżką, po którą Aksel musiał pójść do kuchni. Szło dobrze, ale Beata też zapragnęła się tam wybrać. A na miejscu bałagan, brudne gazy i garnki. Nic dziwnego, że sery i masło śmierdziały. To się do spożycia nie nadawało! Ekspertka nie kryła wściekłości. - Ja pier*** - wyrwało się jej podczas inspekcji.
Porażka!
To był dopiero wstęp do tego, co nastąpiło. - Zasady? Mamy wrażenie, że one was nie obowiązują. Roland, najadłeś się przy robieniu zadania? - spytał Szymon, a chłopak z Mazur wiedział, że spożywał nie tylko obierki, ale i ogryzki. Było to zabronione, a uwagę zwracał mu Farmer Tygodnia. Podobnie było z masłem. Ewa i Henryk też nie umieli się opanować. - Wszyscy weźmiecie coś na klatę - nawiązał rolnik do buńczucznych słów emerytowanego strażnika więziennego. Zadanie tygodnia niezaliczone! Ani pieniędzy, ani jedzenia! W ramach kary Henryk, Ewa i Roland mieli stanąć do pojedynku zamiast „Lamii”, Dominiki i Agnieszki.
Rozmowy
Z całego zadania został tylko mus jabłkowy, który farmerzy mogli zjeść. Głód w następnych dniach może się stać nie do zniesienia. A Ewa? Wciąż nie może zrozumieć, że sery śmierdzą. Według niej wcale tak nie było. Specjalnie dla niej na farmę wróciła Beata i starała się jej wszystko wytłumaczyć. Agnieszka natomiast zgodziła się z opinią ekspertów. - Jesteśmy ogólnie syfiarze i żyjemy na gnoju - skonstatowała. Aksel z kolei zwołał zebranie i przeprosił za to, że zadanie nie zostało zaliczone. Poczuł się do odpowiedzialności, gdyż to on powinien trzymać nad wszystkim pieczę.
Perspektywy
Henryk i Roland zaczęli już mentalne przygotowania do walki. Chłopaka z Mazur motywowali „Janosik” i Aksel, a emeryta Agnieszka. Ewa i „Lamia” sprzątały zaś w kuchni. Problem zdrowotny miała jednak Dominika. Coś jej „strzeliło” i miała problem z oddychaniem, dlatego na farmie zjawili się medycy i zapewnili jej profesjonalną pomoc.
„Farma” - edycja 5, odcinek 19:
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.