2026-03-10

„Farma” - edycja 5, odcinek 17: Wystawieni na pokuszenie

Aksel otrzymał od Szymona i Beaty listę zadań do wykonania, ale nie tylko. Farmerzy odczytali również zostawiony dla nich list. W najbliższym czasie szykuje się sporo pracy. Plamy dać nie można i lepiej też trzymać się z daleka od naturalnego smakołyku. Czy wszystkim się tu uda? „Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.

Wygrany

Poprzedniego dnia sojusznicy stali się przeciwnikami. Aksel zmierzył się w pojedynku z Ewą, a stawką było objęcie funkcji Farmera Tygodnia. Miłośnik sztuk walki był górą i to on dostał immunitet, własny pokój i przede wszystkim polską kiełbasę, o której tak marzył. Kolejny dzień na farmie to dla niego pierwszy pełny jako nowego szefa gospodarstwa. Mógł się wyspać, ale mieszkańcy stodoły niekoniecznie. „Lamia” już oczekiwała, jaką karę wyznaczy jej Aksel za niedokładne wydojenie krowy. On jednak zaskoczył i postanowił zakopać wojenny topór, na czele stawiając grupę. - Jeśli nie jest pod wpływem swoich ziomeczków, jest całkiem spoko facet - skomentowała, ale już do kamer, Siedlczanka.

Na galowo

Obrządek szedł ekipie ze stodoły całkiem sprawnie, ale problemem jednak był głód. Andrzej narzekał na niedostatek pożywienia, podobnie jak „Janosik”.

Tymczasem w kuchni pojawiła się prawdziwa księżniczka. Na śniadanie przyszła Karolina, która postanowiła zrobić się na bóstwo. Domownicy jedli jajecznicę, śliwki, orzechy laskowe i ogórki. - Zrobiłam taką jajeczniczkę, jak nasza Nefretete sobie wymarzyła - skomentowała „Lamia”.

Rąbnął się

Na farmie pojawili się tymczasem Szymon i Beata. Aksel, zajęty konsumpcją we własnym pokoju, nie spieszył się szczególnie na spotkanie. A to nie pierwsze faux pas, bo sprzedawcy z Kudowy-Zdroju pomyliło się imię ekspertki programu. Nazywał ją Basią. Atmosfera szybko została jednak rozładowana, ale uśmiechy to nie wszystko. Oboje przekazali Akselowi zadanie tygodnia, które miał wykonać wyłącznie Dom i Farmer Tygodnia. Pierwszego dnia miał wysłać dwie osoby do lasu, a one - ociosać drewno i pociąć piłą na minimum 30 klocków. Następnego dnia kolejne dwie osoby winny pojechać ciągnikiem z wozem w to samo miejsce i porąbać klocki na co najmniej 120 kawałków. Wszystko należało złożyć w stos i zabezpieczyć przed deszczem.

Na kuchni

A co od Beaty? Tutaj wcale nie było prościej. Do przygotowania 1 kilogram sera podpuszczkowego z czarnuszką, 1 kg masła, 5 kg twarogu, 5 słoików musu jabłkowego. Za dobre wykonanie zadania tygodnia wspólna nagroda dla Domu i Stodoły (jedzenie) oraz 10 tysięcy złotych do puli. Należało też ogarnąć co nieco w mleczarni. No i oczywiście przekazać zadanie reszcie jak należy. Tu nie obyło się bez pomyłek, jednak dzięki rozmowie farmerzy doszli do tego, że mają zrobić mus jabłkowy, a nie dżem czy konfiturę.

Oczarowani

Do lasu wybrali się Henryk i Karolina. Zadowolony z wycieczki był zwłaszcza on. W końcu gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Na farmie natomiast pracowano nad masłem i czystością, zresztą jedno miało z drugim związek, bo Aksel bardzo mocno kontrolował jakość. Myślał jednak nie tylko nad zadaniem, ale i... o Agnieszce. Wraz z Rolandem byli pod wrażeniem urody Łodzianki. Ona z kolei zdradziła Wojtkowi, że chętnie wstąpiłaby do sojuszu z chłopakami. Emerytowi podobał się sposób myślenia pracowniczki magazynu. I vice versa.

Ważna korespondencja

Karolina i Henryk wrócili z lasu, a mężczyzna był zdziwiony tym, ile siły ma jego nowa koleżanka. Niedługo potem Aksel wyciągnął z kanki list przysłany na farmę. „Zerwanie jabłka z biblijnego drzewa grzechu było symbolem wygnania z raju, a zerwanie jabłka z farmowego drzewa nominacji będzie symbolem wygnania z farmy” - odczytała Agnieszka. Aksel na dźwięk dzwonka miał pobiec pod drzewo i zerwać owoc, a potem wręczyć go wybranemu mieszkańcowi bądź mieszkance stodoły. Kolejnego dnia osoba ta obdarzy nim innego mieszkańca stodoły. Tego jabłka zjeść nie można!

Obmyśla strategię

Tymczasem na farmie ruszyły przymiarki do sojuszy. Agnieszka zaczęła grać na dwa fronty, chcąc zbliżyć się do ekipy ze stodoły. - Najlepiej jest mieć wsparcie w każdej stronie. To jest moja droga na szczyt, więc trzeba w tej pralce włączyć wirowanie - zauważyła Łodzianka.

Bardzo proszę

Farmer Tygodnia zaś myślał nad swoim wyborem. Komu wręczy jabłko? Może Dominice, której wylało się mleko z udoju? Czy „Lamii”? Po naradzeniu się z Rolandem Aksel podszedł wreszcie do Siedlczanki i podał jej owoc. - Musiał skonsultować z kolegą, bo sam nie potrafi podjąć decyzji - powiedziała głośno „Lamia”, ale Farmer Tygodnia zareagował śmiechem. Chciał tylko jednego - żeby twórczyni internetowa opuściła program.

Własną drogą

W tym czasie przyjaciele - Henryk i Wojciech - rozmyślali, z którą z grup się związać. - Andrzej czy Łukasz to nie są jakieś tam fajfusy, ale inteligentne. Łukasz to silny chłop, Andrzej jest spokojny, zrównoważony, dużo umie, dużo wie - mówił Wojtek. A Roland i Aksel? - Fajfuski takie małe, karate kid - skwitował Henryk. Obaj postanowili trzymać się bliżej dziewczyn, a z czasem być może założyć własny sojusz...

„Farma” - edycja 5, odcinek 17:

Farma od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat