Zaufać sobie czy nie bać się pomocy?
Michał Rumiński, przedsiębiorca z Warszawy, stanął przed pytaniem dotyczącym znanego powiedzenia. Nie miał tu stuprocentowej pewności. Choć intuicja podpowiadała mu dobry kierunek, to nadal było tylko przeczucie. Czy obyło się bez koła ratunkowego?
Z braku laku dobry:
A - smalec
B - olej
C - gips
D - kit
Poprawna odpowiedź to D. To powiedzenie oznacza to samo co „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”. Lak służył do opieczętowania korespondencji, a w razie jego braku korzystano między innymi z pszczelego kitu.
Pomoc złotej rączki
- Lak to, wydaje mi się, coś do smarowania, ale nie w sensie spożywczym. Kit z kolei jest do uszczelniania okien - głośno rozmyślał niepewny uczestnik. - Znam osobę, która pewnie zna odpowiedź, choć prosiła, by dzwonić do niej tylko w ostateczności - zdradził, co wyraźnie zaintrygowało Huberta Urbańskiego. Dlaczego? Ponieważ chodzi o nieśmiałego teścia. - To złota rączka, na pewno będzie wiedział - dodał pan Michał, decydując się na skorzystanie z telefonu do przyjaciela.
Zapytany utwierdził Warszawiaka w przekonaniu, że poprawna opcja to D. - Wystarczy Ci ta podpowiedź? - zapytał prowadzący. Uczestnik nie wahał się ani chwili: - Tato, ufam tobie. Proszę o zaznaczenie odpowiedzi D, czyli kit - powiedział Michał Rumiński, czym rozbawił zarówno siedzącą na widowni rodzinę, jak i gospodarza „Milionerów”.
Koło ratunkowe okazało się strzałem w dziesiątkę. To pozwoliło przedsiębiorcy na dalszą grę w programie i zbliżyło go do kolejnego progu gwarantowanego.
„Milionerzy” - odcinek 62:
„Milionerzy” od poniedziałku do czwartku o godz. 19:55 w Polsacie.