Michał Wiśniewski i WDZIĘCZNOŚĆ
Polsat jest telewizją, której wiele zawdzięczam. Byłem z nią prawie od samego początku. I o ile wypadaliśmy z ramówek innych stacji, o tyle Polsat nigdy nas nie wypchnął poza swój margines i robił większość moich jubileuszy: 10-lecie, 15-lecie, 20-lecie, 25-lecie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Gdybym miał wymienić wszystkich, którzy mi pomogli to lista byłaby długa. Ostatnio to Jurek Owsiak zmienił moje życie na lepsze i być może nie zdaje sobie z tego sprawy. Zaprosił nas na Pol`and` Rock i tym samym przełamał schemat. Bo to nie jest festiwal dla popkultury, gdzie nas zakwalifikowano. Tylko jak sama nazwa wskazuje tam się gra rock. W ten oto sposób umożliwił nam pokazanie, że jesteśmy zespołem ponad podziałami. Mógł nam tej szansy nie dać. Mógł nie otworzyć się na nas. A zrobił to.
Michał Wiśniewski i PIENIĄDZE
Przeszedłem przez każdy etap. Miałem pieniądze, nie miałem, znowu miałem, straciłem wszystko, teraz znowu mam… Wiadomo, lepiej mieć niż nie mieć.
Mógłbym rzucić wszystko. Wyjechać do Tajlandii i tam sobie spokojnie żyć z tantiemów, które dostaję. Ostatnio powiedziałem do córki: córeczko, niepotrzebna mi ta budowa domu, bo ja tylko potrzebuję skrawka miejsca do spania i energii mojej publiczności. Bo jestem artystą. Wielu artystów odcięło się od świata i żyło w swojej bańce. Ja do takich nie należę.
Nie odcinam się, bo mam dzieci. Trzeba im dać szanse na własny start. Odrabiam więc straty po tym, jak wszystko co materialne w moim życiu przepadło.
Michał Wiśniewski i PRYWATNOŚĆ
Nie ma czegoś takiego jak prywatność u osoby powszechnie znanej. Jest oczywiście jeden niezawodny sposób na jej zachowanie - siedź i nie wychodź z domu. Utopia. Nie da rady ukryć się przed całym światem, ale można pokazywać światu tylko to, co się chce. Każdy ma swoje sekrety i nie chce się nimi dzielić. Nie ma na świecie osoby, która wiedziałaby o innych wszystko. I dotyczy to każdego człowieka, niezależnie czy jest osobą publiczną czy nie. Skłaniam się do napisania książki o sobie. Czy będę dzielić się swoją prywatnością? Tak, ale tylko w tym zakresie, jaki uznam za stosowny.
Wyświetl ten post na Instagramie
Michał Wiśniewski i HEJT
Hejt po nikim do końca nie spływa. Każdy bierze go sobie do serca. Pytanie, jak sobie z tym poradzi. Moje zdanie jest takie: jeżeli coś jest prawdą to uznaję to za krytykę. Czytam: nie podoba mi się Twoja piosenka, i ja to rozumiem, bo mi się też wiele piosenek nie podoba. To jest prawda tamtego człowieka.
Hejt to jest coś przeciwnego do prawdy - kiedy ktoś rzuca w ciebie bezpodstawnymi oskarżeniami albo uderza w twoich bliskich. Ja takich ludzi wyrzucam ze swojego życia. Jeżeli ktoś wypisuje bzdury na moim kanale to dostaje bana.
A redakcje? Z usług prawnika korzystam rzadko. Uważam, że jesteśmy państwem bezprawia. Nie mieszkam w Wielkiej Brytanii, gdzie zasądzone kary są adekwatne do poniesionych szkód. Miałem w swoim życiu taki moment, że wydawało mi się, iż to ma sens. Ale pozostawiam to tym, którzy chcą się bić. Od czasu do czasu napiszę do redakcji, po co mówią o czymś, czego nie sprawdzili? Czasem dostanę odpowiedź lakoniczną, a czasem żadnej. Bo dziennikarze już są zajęci pisaniem kolejnych testów pod klikalność. I gdybym miał się z tym wszystkim barować, spędziłbym całe życie w sądach.
Michał Wiśniewski i MIŁOŚĆ
To jest jeden ze stanów, który powoduje, że stajemy się szczęśliwi. Ale powoduje też różnie skrajne emocje, potrafi doprowadzić nawet do nienawiści.
A granica między miłością i nienawiścią jest bardzo krucha. Człowiek najczęściej nie jest w stanie wskazać momentu, kiedy przechodzi z jednego stanu w drugi. Znam to z własnego doświadczenia. Co zrobiłem ze swoją nienawiścią? Starałem się nad nią pracować i jak najszybciej z niej wyjść.
Te doświadczenia nie sprawiły, że przestałem się zakochiwać. Bywam zakochany w wielu ludziach. Często z wzajemnością. Zakochiwałem się też w wielu miejscach. Teraz najważniejszy jest dla mnie spokój za oknem i mój nowy dom. Miałem ich już kilka, wszystkie straciłem. Teraz postaram się ułożyć wszystko tak, żeby go nie stracić. Myślę, że ten będzie moim ostatnim.
Michał Wiśniewski i ŚMIERĆ
Lubię spać, więc śmierci się nie boję. A tak na poważnie - twoja śmierć powoduje, że zaczynają bać się inni, a nie ty. Jestem na nią przygotowany, o ile w ogóle można się na to przygotować.
Mam wykupione miejsce na cmentarzu, ale mam też powody do tego, żeby żyć. Wypuściłem z gniazda trójkę dzieci, muszę wypuścić kolejną trójkę. A jak już to zrobię, pozostanie mi, jak chyba u każdego rodzica, bycie ich wentylem bezpieczeństwa . Jak coś im się nie uda, będą zawsze mogły na mnie liczyć.
Mój tata popełnił samobójstwo. Ja postanowiłem brać byka za rogi. Jak jesteś osobą prywatną to jest Ci nieco łatwiej, bo na Twoje zmagania patrzysz tylko ty i twoja rodzina. A jak jesteś osobą publiczną, to patrzy cały kraj. Ale dopóki żyję, będę walczył.
Wyświetl ten post na Instagramie
Michał Wiśniewski i MARZENIA
Mam ich wiele. Ale to najważniejsze dotyczy mojej rodziny - żeby była szczęśliwa i nie dopadły jej żadne plagi, zwłaszcza choroby. Często na pytanie o to, dlaczego pomagam innym, odpowiadam: bo u mnie wszyscy zdrowi. Trzeba się tym własnym szczęściem trochę dzielić. Jest zbyt wiele rodzin, które nie mogą liczyć na państwo i muszą szukać wsparcia w rozmaitych zrzutkach. Tylko rodzic zrozumie drugiego rodzica jak to jest walczyć o życie dziecka. A moje najbardziej aktualne marzenie? Skończenie budowy domu.