Nie takie były plany
Aleksandra Grudzińska na farmie zawsze starała się zachować spokój, jednak prawdziwym wyzwaniem okazała się dla niej konkurencja „ogrodniczki”. Podczas zadania, w którym wspólnie z Agnieszką i Ewą musiała odnaleźć w błotnistym terenie dwa łańcuchy, internauci zarzucili jej celowe sabotowanie rywalizacji. Uczestniczka odniosła się do tych wątpliwości w rozmowie z Marceliną Zawadzką. - W trakcie tej konkurencji chciałam dać z siebie wszystko, nie planowałam tego po prostu przegrać. Za wszelką cenę szukałam tego łańcucha - tłumaczyła uczestniczka. Robiłam to powoli, bo myślałam, że wtedy zrobię do dokładniej. Nie odpuściłam, próbowałam, ale nie udało się - wyjaśniła, odnosząc się do swojego tempa podczas trwania konkurencji.
Spokojna z natury?
Jak z perspektywy czasu ocenia swoje zachowanie w programie? - Jeżeli ktoś mi coś kazał, to starałam się to robić. Byłam bezkonfliktowa, bo po prostu taka jestem naturalnie - powiedziała wprost studentka pielęgniarstwa. - Być może to nie było do końca dobre. Ludzie mogą to wykorzystywać - stwierdziła podczas czatu na żywo z widzami programu „Farma”.
Live chat z Aleksandrą Grudzińską - oglądaj na Instagramie:
Wyświetl ten post na Instagramie
„Farma” - edycja 5, odcinek 10:
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.