Tego się nie da policzyć
Prowadzone od 2013 roku ekspresowe remonty niezmiennie budzą ciekawość widzów, a pojawiające się w internecie rozważania często dotyczą kwestii materialnych. - Ja mogę powiedzieć, że kosztują bardzo wiele emocji, bardzo wiele łez, nerwów, ale jeżeli chodzi o zysk, to jest ogromna radość i uśmiech kolejnej rodziny - skupia się na innych aspektach Ela Romanowska.
Być częścią wielkiej zmiany
Prowadząca w każdym odcinku styka się z przejmującą historią rodziny. - Nie wyobrażam sobie, żeby podchodzić do tego na zimno. Jestem emocjonalną osobą, ale z drugiej strony cieszę się, bo przeżywam z nimi i te gorsze momenty, i chwile radości, kiedy wracają, widzą, że to, co złe, jest już za nimi. Widzą ten nowy dom i ja też jestem tego częścią. To jest coś niesamowitego - podkreśla. - Daje mi to energię nawet przy minus dwudziestu czterech stopniach - dodaje.
„Nasz nowy dom” od 5 marca w czwartek o godz. 21:30 w Polsacie.