Nieplanowany koniec
Wojciech Kossowski nie bał się wyzwań, nie krył swojej pewności siebie, zachowując przy tym pokorę. W programie z każdym dniem wzmagał się jednak jego konflikt z Farmerem Tygodnia, czyli Januszem. W piątym odcinku Wojciech przegrał starcie z imiennikiem i Andrzejem Klisiem. Po nieudanym wbijaniu gwoździ i zdradzie podczas głosowania, rozgoryczony odpadł z programu. Jak na to patrzy z perspektywy czasu? - Emocje jeszcze mi nie opadły. Czekam na więcej - powiedział, ciekawy jak jego koledzy i koleżanki z programu poradzą sobie w kolejnych odcinkach show.
Liczył na więcej
Siostry Krawczyńskie w rozmowie z uczestnikiem poruszyły kwestię jego szybkiej eliminacji oraz znacznie większych aspiracji. Zwróciły uwagę, że był pewny poparcia Janusza, a to właśnie ten głos pozbawił go szans na dalszą rywalizację. - Chciał się mnie pozbyć rękami Andrzeja, żeby on po prostu miał czyste ręce. Ten plan mu jak najbardziej wyszedł. Nie ma co ukrywać - przyznał. Czy gdyby nie ta sytuacja uważa, że byłby faworytem do zdobycia Złotych Wideł? - No troszeczkę żal, że tak wcześnie opuściłem farmę. Byłbym dość mocnym zawodnikiem i być może byłoby mnie ciężko pokonać w innych konkurencjach - podsumował.
Obóz przetrwania... i odchudzania
Co było najtrudniejsze dla Wojciecha Kossowskiego? - Kaloryka. Lubię zjeść i nie ukrywam tego. W tydzień schudłem pięć kilo, to dość dużo. Myślę, że problem sprawiało mi również przyzwyczajenie się do obecności kamer, które dosłownie były wszędzie - zdradził.
Live chat z Wojciechem Kossowskim - oglądaj na Instagramie:
Wyświetl ten post na Instagramie
„Farma” - edycja 5, odcinek 5:
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.