Niełatwa w obejściu
Piąta edycja programu „Farma” to nie tylko większe pieniądze możliwe do zgarnięcia, ale i prawdziwie gospodarska różnorodność. W gospodarstwie jest więcej zwierząt, a uczestnicy przed przyjściem do reality show często nie mieli styczności z innymi niż domowe. Które ze zwierząt nastręcza farmerom problemów? - Krowa to jest wielkie zwierzę i myślę, że z tym jest największy kłopot. Jeśli ktoś doi ją po raz pierwszy, to nie jest to proste, nie ma co ukrywać - zauważa w rozmowie z POLSAT.PL rolnik.
Wyświetl ten post na Instagramie
Współpraca na wsi
Obecni na farmie uczestnicy programu muszą dbać o zwierzęta, ale swoiście rozumiane przez nich priorytety nie uszły uwadze ekipy. - Mają problem, bo budzi ich dźwięk koguta - zauważa Szymon Karaś. - No i gdy oni już to słyszą, to zaczynają się przeciągać, a tu trzeba w ciągu kilku sekund wstać i iść do zwierząt - dodaje ekspert.
Jak dobrze wypaść
Żywy inwentarz to jedno, ale „Farma” to przecież telewizyjny show. Trzeba myśleć o wielu aspektach i tak właśnie robią uczestnicy. - Zazwyczaj wstają szybko, ale zaczynają od... makijażu i tak dalej, od ogarniania się. A na wsi zaczynamy od zwierząt, a później nas samych. Na pierwszym miejscu są zwierzęta - podsumowuje znanym mottem Szymon Karaś.
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.