To nie tak miało być
Adrian Sikora wszedł na farmę w 2. odcinku i nie krył fascynacji nową życiową przygodą. Zapowiadał, że będzie dyplomatą pracującym z całych sił. Jego pobyt w gospodarstwie jednak zakończył się bardzo szybko. Opuścił show z poczuciem, że nie wszystkiego dane mu było spróbować. - Bardzo żałuję, że to trwało tak krótko. Strasznie mi było przykro, bo tak niewiele brakowało, żeby przejść do domu. Czuję ogromny niedosyt. Rozkręcało się to, w czym czułbym się najlepiej: w dyplomacji, w sojuszach, układach - potwierdził w rozmowie z Iloną Krawczyńską.
Zaskakujący uczestnicy
Nauczyciel języka włoskiego i przewodnik po kopalni w Wieliczce podzielił się także przemyśleniami na temat innych uczestników - Wanesy i „Janosika”. - Ten program mi uzmysłowił, jak bardzo pozory mylą - powiedział Adrian Sikora tłumacząc, że przy bliższym poznaniu okazali się zupełnie inni, niż można sobie było to wyobrażać po wyglądzie. - To było wyjątkowe doświadczenie, które zapamiętam do końca życia - dodał podsumowując swój udział w 5. edycji show. Zdradził także, że po opuszczeniu gospodarstwa szukał zajęć, które przybliżyłyby go do atmosfery, jaką poczuł na farmie.
Live chat z Adrianem Sikorą - oglądaj na Instagramie:
Wyświetl ten post na Instagramie
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.