Kontynuacja dobrej gry
Dariusz Dziewięcki, z zawodu iluzjonista, podjął po przerwie grę w teleturnieju, gdy miał już na koncie 15 tysięcy. Wspierany w studiu przez żonę Ninę, poradził sobie z kolejnymi trzema pytaniami, a wtedy... padło to pytanie.
Krakelury zaniepokoją zwłaszcza:
Dariusz Dziewięcki usłyszał je grając o 125 tysięcy. Pytanie miało jak zwykle 4 możliwe odpowiedzi, a były to:
A - rybaka
B - krawca
C - muzealnika
D - chirurga.
Tym razem zaniepokoiły pana Dariusza, bo mówiąc pewnie, że zna odpowiedź, niestety żartował.
Bez tropu i bez podpowiedzi
Zdecydował się na telefon do przyjaciółki Anny, która jak miał nadzieję, rozpozna słowo, jeżeli jest związane z medycyną, bo studiowała weterynarię. Niestety, nie miała pojęcia, czym są krakelury. Dariusz Dziewięcki mając do stracenia w przypadku błędnej odpowiedzi 25 tysięcy złotych zdecydował się zrezygnować z dalszej gry, zabierając do domu czek na 75 tysięcy złotych.
A poprawna odpowiedź? Nie znała jej żona gracza Nina, która zgadywała, że chodzi o krawca, ani on sam.
A krakelury to pęknięcia na powierzchni obrazów czy ceramiki, które mogą niepokoić dbającego o nie muzealnika.
„Milionerzy” - odcinek 55:
„Milionerzy” od poniedziałku do czwartku o godz. 19:55 w Polsacie.