Wielkie emocje na starcie sezonu
Pierwszy sezon spotkał się z gorącym przyjęciem wielbicieli formatu i prowadzącego. Jesienią Polsat wprowadził nowe koło ratunkowe - pytanie do prowadzącego a teraz, jako jedni z pierwszych w Europie polscy twórcy teleturnieju zdecydowali się zastosować przy odpowiedziach zdjęcia i krótkie filmy wideo. Łączna kwota wszystkich wygranych w pierwszym sezonie przekroczyła cztery miliony, po raz pierwszy w Polsacie padł też tytułowy milion. Co przyniesie nowy sezon? Pewne jest, że nie zabraknie emocji, o czym można się przekonać już w pierwszym odcinku.
Zaskakujące pytanie w pierwszym odcinku
W pierwszym odcinku do gry przystąpił Arkadiusz Malanowski z Kalisza. Nie był to jego debiut w teleturniejach, bo jak się okazało, grał już w drużynie mistrzów w programie „Awantura o kasę”. Przy pytaniu za 10 tysięcy o kość guziczną Arkadiusz dostał nieoczekiwanie dodatkowe, zaskakujące pytanie. - Kusi mnie, żeby spytać: Gdzie jest trudniej - w „Awanturze…” czy u nas? - powiedział Hubert Urbański. Jednak trudniejsze było premiowane wygraną pytanie z anatonii. Uczestnik radził sobie jak mógł, macając swoje ciało, a w końcu dzwoniąc do przyjaciółki.
Jak przebiegła cała gra i jak Arkadiusz poradził sobie z pytaniem Huberta Urbańskiego? Odpowiedź w poniedziałek 16 lutego o 19:55.
„Milionerzy” od poniedziałku do czwartku o godz. 19:55 w Polsacie.