Para, ale nie związek
Magdalena Tarnowska przyznała w wywiadzie, że w branży tanecznej trudno jest o miłość. - Często pary siłą rzeczy tworzą się z partnerów turniejowych. Ja nigdy w takim związku nie byłam. My tancerze mamy wspólny cel, razem doznajemy porażek i sukcesów, często zanim poznamy jeszcze swoich partnerów spoza parkietu - dodała.
Przyczyny zazdrości i nieporozumień
Świadomość wykluczenia z pewnych sfer życia partnerki może być trudne dla mężczyzny. - Facetowi niezwiązanemu z tańcem nie jest łatwo zrozumieć, że jego kobieta spędza ogrom czasu z partnerem tanecznym, a nie życiowym. Byłam kiedyś w takim związku i wiem, jak to może frustrować. Miałam też chłopaków tancerzy i to było dużo łatwiejsze, bo oni rozumieją - wyjaśniła mistrzyni „Tańca z Gwiazdami”. - Czy kiedy trafiłam do świata show biznesu coś się w tej materii zmieniło? Mam poczucie, że trafiłam z deszczu pod rynnę - śmiała się.
Wyświetl ten post na Instagramie
Gotowa na miłość!
Mimo to Magdalena Tarnowska przyznaje, że nie straciła nadziei na stworzenie stałego związku. - Mimo mojego wieku i stereotypu tancerki, jestem tradycjonalistką. Jestem gotowa, żeby budować miłość. Bo miłość dla mnie to w pewnym momencie już jest decyzja. A ta decyzja musi być świadoma, dojrzała. Żeby to zaangażowanie było szczere - wyjaśniła.
Partner z show biznesu czy nie?
Czy nie obawia się wiązać z osobą, tak samo jak ona, będącą w świetle jupiterów? - Moje życie zawodowe jest na tyle emocjonujące, że w związku szukam czegoś innego, czegoś normalnego. Spokoju i ciszy. Co nie wyklucza partnera z show biznesu - mówiła z przymrużeniem oka.
Magdalena Tarnowska: Ocenie poddawana już od dzieciństwa - przeczytaj cały wywiad