Pierwsze porażające wrażenie
- Miłość traktuję jak fundament życia - zaczął rozmowę o emocjach Krzysztof Ibisz. - Na początku bywa jak silne uderzenie: błysk, który sprawia, że czujesz, że spotkałeś kogoś wyjątkowego - mówił dziennikarz w wywiadzie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Codzienne wsparcie
Szybko jednak dodał, że ten stan nie jest dany na zawsze. - Z czasem rozumiem coraz bardziej, że miłość dojrzewa w codzienności. To wspólne rozmowy przy kawie, wspólne milczenie, kiedy nie trzeba nic mówić, a i tak czujesz się zrozumiany. To zaufanie i szczerość. U nas w domu nie ma tematów tabu, dzielimy się wszystkim, co nas dotyczy. To także uważność na drugą osobę: żeby słuchać, żeby zauważać jej potrzeby, żeby być w pełni obecnym - wyjawił Krzysztof Ibisz w rozmowie.
Dbałość o bliskich
- Miłość daje mi ogromną siłę. Kiedy wracam po ciężkim dniu i widzę uśmiech najbliższych, to zmęczenie znika - dodał prezenter, ale przyznał, że wymaga to stałej pracy. - Miłość to nie jest stan, który raz się osiąga i zostaje. To proces, który wymaga pielęgnacji każdego dnia - podkreślił Krzysztof Ibisz.
„Krzysztof Ibisz odsłania EMOCJE: Bez pasji wszystko jest rutyną” - przeczytaj cały wywiad