Właściwe oblicze artysty
Sebastian Fabijański jest znany z wielu wyrazistych ról, ale media koncentrowały się także na życiowych problemach artysty, z którymi on wcale się nie krył. W końcu jednak... - Przyszedł taki moment w moim życiu, który rymuje się z udziałem w „Tańcu z Gwiazdami”. Suma moich wszystkich ciężkich, ciemnych ról i różne bardzo przykre zdarzenia w moim życiu, czy głupie decyzje, wygenerowały fałszywy obraz mnie. Pomyślałem, że ten program może pomóc mi zbliżyć ludzi do prawdy o mnie - powiedział w „halo tu polsat”.
Symbolika triumfu
Aktor i muzyk zdradził także drugie marzenie związane z programem, będące częścią odbudowywania własnego życia. - Jeżeliby się zdarzyło, że bym wygrał, to byłoby takie symboliczne stanięcie na nogi. Jeżeli ci ludzie mnie tak bardzo nie akceptowali, i słusznie, a teraz mnie zaakceptują i zagłosują, to dla mnie po tych latach o przetrwanie symbolicznie się to domknie - tłumaczył Sebastian Fabijański.
Emocje na parkiecie
Przyzwyczajony do ciężkiej pracy artysta nie obawia się wymagających treningów. Sebastian Fabijański liczy na to, że jak najszybciej przyswoi pewne umiejętności. Dlaczego? - Mam nadzieję, że w tym tańcu uda mi się posiąść formę, żeby móc mówić w nim o emocjach. Dla mnie taniec to jest emocja. Ludzie zaczęli się ruszać, żeby coś wyrazić. Jeżeli uda mi się tańcem wzruszyć lub rozbawić, to jest to dla mnie „załatwiony” temat - stwierdził.
Sebastian Fabijański w „halo tu polsat” - oglądaj:
18. edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” od 1 marca w niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie.