Wymagająca droga na szczyt
Izabella Miko urodziła się i wychowała w Polsce, ale w wieku piętnastu lat wyjechała do Stanów Zjednoczonych. - Nie było łatwo. Bez znajomości języka i pieniędzy - wspominała początki. Podejmowała się różnych zajęć, jak np. sprzedaż baterii, czy sprzątanie w szkole baletowej. - Czyściłam toalety i lustra, żeby za darmo dostawać lekcje. Cieszę się, że miałam taką drogę, że to nie było mi dane - mówiła w rozmowie w „halo tu polsat”.
Nawyki ze szkoły baletowej
Paulina Sykut-Jeżyna i Tomasz Wolny pytali gwiazdę także o kulisy podjęcia decyzji i emocje towarzyszące udziałowi w show. - Trochę się boję. Zaczynałam od tańca, to była moja pierwsza miłość. Trzydzieści lat temu trenowałam w szkole baletowej. Potem grałam w filmach, w których trochę tańczyłam - opowiadała aktorka produkcji „Wygrane marzenia” i „W rytmie hip-hopu 2”. - Jestem ambitna i po szkole baletowej chce wszystko robić perfekcyjnie. Mam sporą świadomość ciała, ale są takie rzeczy, których po balecie trzeba się w tańcu towarzyskim oduczyć - wyznała swoje nastawienie do nauki tańca towarzyskiego Iza Miko.
Na dłużej w Polsce
Mieszkająca na co dzień w Los Angeles aktorka zdradziła także, że wpływ na podjęcie tanecznego wyzwania miały także kwestie osobiste. - Cieszę się, że będę z rodziną i to też jest powód, dla którego podjęłam decyzję. W zeszłym roku byłam tu trzy miesiące i coraz bardziej mi się tu podoba. Mamy piękną zimę, której już dawno nie doświadczyłam - podkreśliła.
18. edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” od 1 marca w Polsacie.