Ostateczna misja Streferów
Po dramatycznych wydarzeniach z poprzednich części Thomas ponownie staje na czele swoich przyjaciół i tym razem nie ma już miejsca na błędy. Streferzy wyruszają do legendarnego Ostatniego Miasta, pilnie strzeżonej twierdzy organizacji DRESZCZ, która skrywa odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie towarzyszyły bohaterom od chwili przebudzenia w pierwszym labiryncie. To właśnie tam znajduje się klucz do uratowania przyjaciół i być może całej ludzkości. Problem w tym, że Ostatnie Miasto samo w sobie jest labiryntem i to pełnym śmiertelnych pułapek, patroli i technologii, która nie wybacza najmniejszego potknięcia.

Świat po zagładzie
Akcja filmu rozgrywa się w ponurej, postapokaliptycznej rzeczywistości, gdzie ludzkość dziesiątkuje śmiertelna choroba zwana Pożogą. To właśnie jej badaniem zajmuje się DRESZCZ - organizacja gotowa poświęcić jednostki w imię ratowania większości. Thomas i jego przyjaciele muszą zdecydować, czy naprawdę można usprawiedliwić takie metody i jaką cenę są w stanie zapłacić za wolność.

Prawdziwe niebezpieczeństwo na planie
Produkcja zasłynęła pewnymi dramatycznymi wydarzeniami za kulisami. Podczas kręcenia jednej ze scen akcji Dylan O’Brien uległ poważnemu wypadkowi i doznał ciężkich obrażeń. Prace zostały wstrzymane na wiele miesięcy, a aktor wrócił na plan dopiero po długiej rehabilitacji. Jednak część dramatycznych ujęć z jego kontuzją została później wykorzystana w gotowym filmie, dodając scenom jeszcze większego realizmu.

Finał pełen emocji
„Więzień labiryntu: Lek na śmierć” to nie tylko widowiskowe kino akcji, ale także opowieść o przyjaźni, lojalności i poświęceniu. To tu bohaterowie stają przed najtrudniejszymi wyborami, a widzowie wreszcie poznają odpowiedzi na pytania zadawane od pierwszej części serii. Epicka saga dobiega końca i robi to z rozmachem, który na długo pozostaje w pamięci.
„Więzień labiryntu: Lek na śmierć” w piątek 30 stycznia w Polsacie.