2026-01-30

„Państwo w Państwie” - odcinek 597, na żywo 1 lutego

Rolnik pójdzie siedzieć za… kamienie? Absurd w Przasnyszu, który uniemożliwia dostęp do własnej posesji rodzinie Jabłonowskich. To egzekwowanie prawa czy forma uciążliwego nękania obywateli? Przemysław Talkowski wraz z zespołem i ekspertami zapraszają na odcinek programu „Państwo w Państwie” emitowany na żywo w niedzielę 1 lutego o godz. 19:30 w Polsacie.

Odcięci od domu

Konflikt rodziny Jabłonowskich z gminą Przasnysz rozpoczął się od niebanalnego pomysłu urzędników, którzy postanowili wybudować ogród skalny za... 90 tysięcy złotych. Wszystko to w miejscu drogi dojazdowej do ich posesji. Rolnicy gospodarujący w tym samym miejscu od kilkudziesięciu lat zaczęli toczyć coraz bardziej absurdalną walkę z lokalnymi urzędnikami.

- Miało to na celu zakłócenie nam swobodnego dostępu do jednej działki, tam, gdzie jest magazyn paszowy i do domu. Przed bramą złożono nam pewnego dnia kamienie polne - mówi Renata Jabłonowska, której głos wyraźnie drży, gdy wspomina tamte dni.

Kamienie pod nadzorem

Wygląda na to, że kamienie nie trafiły tam przypadkowo. Proces ich ustawiania przebiegał w sposób, który wyglądał bardziej na akcję specjalną służb niż przygotowanie „ogródka”.

- Kamienie były ustawiane w asyście policjantów. Czternastu policjantów uzbrojonych było przy ustawianiu tych kamieni - mówi Paweł Jabłonowski.

Liczba funkcjonariuszy i sposób, w jaki przeprowadzano pracę na terenie będącym de facto rolniczym podwórkiem, wydają się nieproporcjonalne w stosunku do wyobrażeń o standardowych procedurach zabezpieczenia tego typu działań.

Kto bez winy...

Stanowisko gminy jest jednoznaczne: to ich działka, wykonują swoje obowiązki. Problem w tym, że na owym zleceniu nie kończą się działania na spornym terenie. Gdy Paweł Jabłonowski koparką przesuwał kamienie, aby móc dojechać do swojego magazynu, władza gminy zareagowała stanowczo i ruszyło wobec niego postępowanie karne.

- Pan Paweł za kradzież kamieni, które nie zostały ukradzione… Teoretycznie może być skazany na karę pozbawienia wolności i pójść do więzienia - mówi Małgorzata Ochman z Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu.

Stosowanie prawa czy jednak nękanie?

Oprócz postępowania karnego pojawiły się donosy, kontrole, podwójny płot i szlaban na drodze. W urzędowych pismach, które dostali Jabłonowscy, pojawia się też nietypowe poczucie humoru, co jest dość niespotykane jak na oficjalną korespondencję. Urząd wymienia Smoka Wawelskiego, Czerwonego Kapturka i Misia Yogi.

Czy rodzina, która próbuje dostać się do swojego domu, stała się dla gminy wrogiem publicznym? Dlaczego uzbrojeni policjanci byli potrzebni, żeby ustawić kamienie? Czy mamy do czynienia z egzekwowaniem prawa czy formą uciążliwego nękania obywateli? Odpowiedzi na te pytania w reportażu Agnieszki Zalewskiej.

Państwo w Państwie w niedzielę o godz. 19:30 w Polsacie.