Gotowa na wyzwania
Co sprawiło, że Paulina Gałązka zdecydowała się wejść na parkiet? Kluczowe okazały się rekomendacje kolegów po fachu. - Słyszałam od wielu osób, które były w programie, czyli od Agaty Kuleszy, Sebastiana Stankiewicza i Filipa Bobka, że to jest świetne doświadczenie, bardzo wzmacniające. Dla nas aktorów otwierające zupełnie inną przestrzeń - tłumaczyła w „halo tu polsat”. Dodała, że dotychczasowa praca przyzwyczaiła ją już do wyzwań. Na potrzeby ról uczyła się jazdy na motorze czy deskorolce. Nie ukrywa jednak, że czeka na więcej. - Bardzo ekscytuję się tym wysiłkiem fizycznym, który jest przede mną. Myślę, że to będzie takie cardio doskonale porządkujące głowę - dodała z uśmiechem.
Wyświetl ten post na Instagramie
Z drugiej strony ekranu
Aktorka przyznała, że jest fanką „Dancing with the Stars” oraz przemian osób, które przyjęły taneczne wyzwanie i pokazały siebie z zupełnie innej strony. - Ja się zawsze bardzo emocjonuję tym, jak się rozwijają wszyscy zawodnicy. Jestem wielką fanką Bagiego i tego, jak bardzo rozwinął się w poprzedniej edycji. Widzę, że to wpływa na świadomość ciała i liczę, że też się tego nauczę - zapowiedziała Paulina Gałązka. Czy liczy na Kryształową Kulę? - Jestem realistką - odpowiedziała skromnie.
Taniec? Przy ulubionej muzyce
W rozmowie z Agnieszką Hyży i Maciejem Rockiem artystka przyznała, że dotychczas taniec nie był jej żywiołem. - W szkole aktorskiej oczywiście były zajęcia z tańca. Jak mi szło? Kiepsko - zdradziła. Nie przeszkadza jej to jednak czerpać radości z ruchów przy ulubionych utworach. - Kocham tańczyć sama dla siebie do muzyki, którą lubię. Na przykład do death metalu. Wiem, że to brzmi dziwnie - przyznała z przymrużeniem oka.
18. edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” od 1 marca w Polsacie.