Nerwowa reakcja
Redakcja programu interwencyjnego Polsatu wraca do sprawy Kościoła Naturalnego. Leszek Dawidowicz przez szesnaście miesięcy czekał na spotkanie z jego przedstawicielem. Bezskutecznie. Kiedy ponownie zobaczył się z misjonarzem, Rafałem C., ten zareagował agresywnie.
- Ja nie myślałem, że dziennikarz to taka świnia i cham. Bezczelny cham i intruz. Jest pan bezczelny. Nikt nie ucieka. Panie oszuście. Prowokatorze. Jak pan ma trochę kultury, trochę kultury, jeśli pan ma, to się umówimy na spotkanie. Wie pan dobrze, że pan sfiksował - mówił rolnik.
Strach sąsiadów
Na pytanie o jego przynależność do Kościoła Naturalnego, Rafał C. odpowiada wymijająco, twierdząc, że to nie jest sprawa dla opinii publicznej. Według oświadczenia organizacji już nie jest jej członkiem. Zaprzeczał również, aby zastraszał sąsiadów zainteresowanych kupnem jego ziemi.
Relacje miejscowych rolników potwierdzają mechanizm zastraszania. - Ja chyba odstąpię od tego kupna. Boję się. No... jego, a nie wiem, kto tam za nim stoi. Przyjdzie mi coś, podpali ktoś tam i nie wiem co, maszynę popsuje - mówi jeden z rozmówców.
Miliony i zmowa milczenia
Sytuacja Rafała C. jest już inna. Aktualnie jest w upadłości konsumenckiej, a syndyk próbuje zbywać jego majątek. Wielkość długów zgłoszonych do upadłości wynosi około 4,5 miliona złotych.
Ponowne próby dotarcia do przedstawicieli Kościoła Naturalnego okazały się trudne. Redakcji „Państwa w Państwie” udało się porozmawiać z mężczyzną przedstawiającym się jako „sympatyk” i „elektryk”. Z kolei członek zarządu Kościoła Naturalnego odmówił rozmowy przed kamerą.
Koniec „świętej” bezkarności?
Na początku grudnia 2025 r. Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało 12 osób podejrzanych o przestępstwa związane z działalnością Kościoła. Zarzuty dotyczą m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa prania pieniędzy czy fałszowania dokumentacji. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej wyjaśnia mechanizm działania grupy. - Jeśli chodzi o przestępstwa związane z utrudnianiem egzekucji, to tutaj grupa wytworzyła też taki mechanizm, który polegał na pozornym obciążaniu nieruchomości, pozornym ich konsekrowaniu, czyli na ustanawianiu nieruchomości domami misyjnymi, co pozwalało na uniknięcie egzekucji - wyjaśnia.
Czy rejestracja miejsc kultu religijnego to nowy sposób na unikanie odpowiedzialności przed wierzycielami? Kto stoi za hermetyczną strukturą Kościoła Naturalnego i dlaczego organizacja ta unika przedstawicieli mediów? I wreszcie: czy poszkodowani uzyskają sprawiedliwość i odzyskają pieniądze? Odpowiedzi na te pytania w reportażu Leszka Dawidowicza.
„Państwo w Państwie” w niedzielę o godz. 19:30 w Polsacie.