2026-01-19

Remont w trakcie mrozów. Co robi ekipa „Nasz nowy dom”?

Bywa, że początkowi roku w Polsce towarzyszy przenikliwe zimno, ale prace przy programie Polsatu trwają nawet przy bardzo niskich temperaturach. Przemysław Oślak opowiada o tym, jak ekipa radzi sobie w ciężkich warunkach. Które momenty ekspresowej metamorfozy są najtrudniejsze? O czym muszą pamiętać budowlańcy? „Nasz nowy dom” wkrótce w Polsacie.

Mroźne wyzwanie

- Ten rok na pewno jest wyjątkowy, bo długo nie mieliśmy zimy. Takiej z prawdziwego zdarzenia. Nie dość, że lato nie rozpieszczało, to zima daje mocno popalić - przyznaje na wstępie Przemysław Oślak. - Jest to duże wyzwanie. Dla nas najważniejsze jest zabezpieczenie tego czasu, w którym możemy się ogrzać - podkreśla szef ekipy budowlanej.

Najtrudniejsza część

Niska temperatura i gruba warstwa śniegu nie sprzyjają pracom, zwłaszcza na pierwszym etapie remontu. - Ten początek jest naprawdę trudny. Na budowie pojawiają się koksowniki, palimy ogniska, staramy się grzać. Kolejne dni w miarę postępu prac na budowie są dużo łatwiejsze. Pracujemy w środku i jest już gdzie się ogrzać - opisuje Przemysław Oślak.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Nasz Nowy Dom (@nasznowydom)

A w środku...

Z czym jeszcze musi się mierzyć ekipa pracująca przy dużym mrozie? - Każdy materiał, który jest wnoszony do budynku, od razu ma zupełnie inną temperaturę, więc pojawia się na nim wilgoć. Musimy pamiętać o tym, żeby te, które montujemy na sam koniec, czyli panele, drzwi, znalazły się już dużo wcześniej w cieplejszym pomieszczeniu, żeby ta temperatura się zrównała, żeby to wszystko potem działało jak należy - wyjaśnia Przemysław Oślak.

Nasz nowy dom wkrótce w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat