2026-01-12

„Must Be The Music”: Nowa edycja wywoła zamieszanie

Maciej Rock o kandydatach na gwiazdy i swoich własnych faworytach kolejnej odsłony show. Castingi do programu odbyły się we wrześniu i jak zdradza jeden z prowadzących, zgłosiła się na nie rekordowa liczba solistów i zespołów. Wśród nich nie brakowało prawdziwych perełek, które mogą zatrząść rynkiem muzycznym. Nowe odcinki „Must Be the Music” wiosną 2026 roku w Polsacie.

- Jak się zapowiada ta edycja i czym ona będzie się różnić od poprzedniej?
- Sukces poprzedniej edycji, a tak ściśle to sukces finalistów poprzedniej edycji, czyli składu Alien i Majtis, Kuba i Kuba, Bonaventury spowodował, że ci niezdecydowani zobaczyli, co to jest za program i co on może zmienić w życiu artysty. Szturmem wysłali zgłoszenia do drugiej edycji naszego programu. Utonęliśmy w tych zgłoszeniach. To była ciężka praca, żeby przesłuchać tych wszystkich chętnych, którzy chcieli stanąć na naszej scenie. Wybraliśmy dla naszych widzów crème de la crème, naprawdę niesamowitych nie tylko solistów, ale też nieprawdopodobne zespoły, które na pewno zrobią jakieś zamieszanie tutaj.

- Czy masz swoich faworytów?
- Mieliśmy taką sytuację: kiedy zespół zaczął grać swoją piosenkę, nagle plan się zatrzymał. Wszyscy ludzie, którzy szukali czegoś, zatrzymali się i tak nasłuchują, co tam się dzieje na tej scenie. Okazało się, że zespół, który do nas przyszedł, ma na Spotify’u ponad pięć milionów odsłon swojej piosenki, czyli jest to już bardzo, bardzo dobry wynik. To jest po prostu świetna piosenka i oni z tą kompozycją przyszli do nas na casting do „Must Be The Music”. I my takie zespoły mamy. To nie jest wyjątek, jest ich trochę.

- Jak oceniasz szanse młodych ludzi teraz? Bo mamy z jednej strony właśnie social media, a z drugiej strony też przesyt treści
- Okazuje się, że pomimo tego, że programu „Must Be The Music” nie było przez osiem lat, to rynek nie wykształcił przez ten czas innej drogi do tego, żeby dać kopa swojej karierze. W związku z tym bardzo wielu artystów naprawdę czekało na ten program, bo dopiero na naszej profesjonalnej scenie są w stanie zaprezentować swoje możliwości, a także swoje wspaniałe kompozycje. Nie mają gdzie tego zrobić i czekali na kolejne edycje. I to działa, to funkcjonuje. Zobaczcie zespoły Kuba i Kuba z poprzedniej edycji, Bonaventura czy Alien i Majtis, którzy grają koncerty, grają festiwale, wydają płyty.

- To musisz nam też powiedzieć trochę o kulisach, bo w poprzedniej edycji trochę iskrzyło wśród jurorów. Czy teraz jest tak samo?
- Jurorzy w pierwszej edycji, mimo że mieli doświadczenie jurorskie, to nie wiedzieli czego się spodziewać. Nie wiedzieli, że można tak wysoko postawić poprzeczkę naszym uczestnikom. Teraz oni są skalibrowani i w drugiej edycji już wiedzą, że można wymagać od naszych uczestników więcej, niż od uczestników jakiegokolwiek innego programu muzycznego. Wiedzą, czego szukają i wiedzą, że nawet dając NIE niektórym uczestnikom, oni tylko ich motywują do tego, żeby w półfinale byli jeszcze lepsi. 

 

Źródło: newseria.pl

Must Be The Musicwkrótce w Polsacie.

Oficjalny profil „Must Be The Music” na Instagramie - @mustbethemusic.polsat