Zrzędliwy sąsiad, który pilnuje porządku
Otto Anderson to człowiek, który zna zasady i wymaga ich przestrzegania od wszystkich dookoła. Gdy tylko ktoś zaparkuje nie tam, gdzie trzeba, albo złamie regulamin osiedla, jest pierwszy do interwencji. Jego codzienność wypełniają drobiazgowe kontrole i nieustanne poprawianie świata według własnych zasad. Za szorstką fasadą kryje się jednak ogromna samotność i ból po stracie ukochanej żony. Otto obsesyjnie myśli o tym, by do niej dołączyć, a jego życie powoli zamyka się w rutynie i ciszy.
Nowi sąsiedzi i nieoczekiwany zwrot w życiu
Wszystko zmienia się, gdy do sąsiedztwa wprowadza się Marisol wraz z rodziną. Energiczna, stanowcza i będąca w zaawansowanej ciąży kobieta nie zamierza podporządkować się ponuremu sąsiadowi. Zamiast unikać Otto, zaczyna go wciągać w codzienne sprawy, prosząc o pomoc przy dzieciach i drobnych domowych problemach. Choć początkowo Otto robi wszystko, żeby zachować dystans, w jego uporządkowanym świecie zaczynają pojawiać się rysy. Z czasem rodzi się relacja, która staje się dla niego czymś znacznie więcej niż zwykłą sąsiedzką znajomością.
Film oparty na światowym bestsellerze
„Mężczyzna imieniem Otto” powstał na podstawie powieści „Mężczyzna imieniem Ove” autorstwa Fredrika Backmana, jednego z najpopularniejszych szwedzkich pisarzy ostatnich lat. Książka stała się międzynarodowym bestsellerem, a jej filmowa adaptacja doczekała się wcześniej szwedzkiej wersji kinowej. Amerykańską odsłonę wyreżyserował Marc Forster, a w rolę Otto wcielił się Tom Hanks, który jest również jednym z producentów filmu. Co ciekawe, w scenach z przeszłości młodszą wersję bohatera zagrał Truman Hanks - syn aktora.
Wzruszenie, humor i druga szansa
Choć film porusza trudne tematy samotności i żałoby, robi to z ogromną dawką ciepła i subtelnego humoru. To opowieść o tym, że nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko zostało już przeżyte, los potrafi zaskoczyć i dać człowiekowi nowy sens istnienia. Produkcja przypomina też, że przyjaźń i zwykła ludzka życzliwość potrafią zmienić więcej, niż mogłoby się wydawać - nawet w najbardziej zamkniętym sercu.
„Mężczyzna imieniem Otto” w czwartek 8 stycznia o godz. 20:00 w Polsacie.