Ponowne spotkanie na parkiecie z diwą polskiej sceny
Stefano Terrazzino wielokrotnie pojawiał się na widowni jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. W finale 17. sezonu stanął ponownie na parkiecie z Justyną Steczkowską, z którą tańczył jesienią 2007 roku. Para odtworzyła tango. - Jestem w szoku, jak bardzo taniec zostaje w człowieku. Justyna nie tańczyła przez osiemnaście lat, a przed występem w finale spotkaliśmy się zaledwie sześć razy - opowiadał.
- Poza energią, którą wciąż czujemy między sobą, pozytywnie zaskoczyło mnie jak wiele ruchów i detali pamiętała. To było wyjątkowe doświadczenie, bo oboje jesteśmy teraz zupełnie innymi ludźmi, na innych etapach życia prywatnego i zawodowego. To tango niby było takie samo jak kiedyś, a jednak całkiem inne - pełne nowych niuansów i emocji. Niezwykle fascynujące - dodał tancerz.
„To nie jest turniej tańca”
Tancerz skomentował również wyniki finału 17. sezonu. - Bardzo się cieszę, że „Bagi” wygrał. Oczywiście pozostałe dwie pary tańczyły świetnie, ale on zdobył serca wielu ludzi - nie tylko młodych widzów. Przekazywał też coś więcej niż tylko ruch - miał za sobą wartościowy i pozytywny przekaz - mówił w wywiadzie dla POLSAT.PL. - Właśnie o tym jest ten program - o człowieku, a taniec jest jedynie dodatkiem, jego formą wyrazu. To nie jest turniej tańca, choć czasami ludzie tak postrzegają „Taniec z Gwiazdami”. Przede wszystkim jest to program o ludziach - podkreślił Stefano Terrazzino.
Wyświetl ten post na Instagramie
18. edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” od 1 marca 2026 w Polsacie.