2025-08-28

„Przyjaciółki”: Pragnienie, które przyciąga widzów przed ekran

Specjalnie dla POLSAT.PL. Joanna Liszowska o wzorze wymagającej i pięknej przyjaźni, którą kreuje serial Polsatu, a także nowej modzie fanek produkcji. Czy możliwa jest taka relacja w prawdziwym życiu? Jak emocje między aktorkami przekładają się na efekt wizualny na ekranie? Zobacz wideo! „Przyjaciółki” od 11 września w czwartek o godz. 21:40.

Magnes na widzów

To już 26. sezon popularnego serialu Polsatu, który niezmiennie cieszy się popularnością. - Myślę, że pytanie, co przyciąga od tylu lat przed telewizory podczas emisji „Przyjaciółek”, to właściwie jest pytanie do widzów - stwierdza Joanna Liszowska w rozmowie z POLSAT.PL. - Natomiast my się możemy tylko i wyłącznie domyślać, że rzeczywiście ten nasz skład, który jest od samego początku, ma niebywałą energię, chemię i absolutnie nieudawaną życzliwość, sympatię i poczucie humoru - mówi aktorka. - Ten przepływ energii, który my mamy prywatnie, myślę, że to się przekłada na ekran i na efekty tej pracy. Widzowie po prostu czują, że to jest prawdziwe - stwierdza.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Przyjaciółki (@przyjaciolkipolsat)

Wyczuwalne dobre relacje

Wielokrotnie widzowie mylą świat przedstawiony w serialu z realnym, sądząc, że dobrze zagrane kreacje postaci i relacje między bohaterami to prawda. - My nie jesteśmy przyjaciółkami, aż takimi jak w serialu, natomiast ta więź jest. Stajemy za sobą i kiedy są podejmowane jakiekolwiek decyzje, czy pojawiają się problemy to my, mówimy zawsze jednym głosem. Myślę, że to jest ta siła - mówi Joanna Liszowska o prawdziwej relacji między nią a Małgorzatą Sochą czy Magdaleną Stużyńską.

Babskie spotkania przyjaciółek „Przyjaciółek” 

- Cudowną rzeczą jest, że właściwie ten wieczór czwartkowy stał się jakąś taką tradycją dla wielu kobiet - zaznacza serialowa Patrycja. - Zmotywowały się i nagle okazało się, że jednak są w stanie ze swoimi przyjaciółkami właśnie znaleźć wolny wieczór, żeby spotkać się raz u jednej, raz u drugiej. Oczywiście wtedy chłopów wyrzucają z danego domu i zasiadają na ten kolejny odcinek. Ważne, żeby się spotkać twarzą w twarz, na żywo, prawdziwie, po prostu się zobaczyć, pogadać i obejrzeć te nasze „Przyjaciółki” - mówi aktorka. - Myślę, że to jest fantastyczne, jeżeli zmotywowałyśmy inne kobiety do tego, żeby gdzieś tam ich relacje ożywić.

Historia o kobiecej sile

Siła różnych charakterów Ingi, Anki i Patrycji ukazuje nie tylko ich perypetie codzienne, ale także jest ukazaniem niezwykłej więzi, jaka ich łączy. Co o samej przyjaźni myśli aktorka Joanna Liszowska? - Przyjaźń jest szalenie ważna w życiu i myślę, że sam ten temat i to zjawisko, które obserwujemy w naszym serialu, jest takie. Relacja, która czasami bywa bardzo trudna, która wymaga mówienia prawdy, czasami trudnej, bolesnej, która wielokrotnie jest wystawiana na próbę, a właściwie każdy taki moment powoduje, że wychodzimy z tego jeszcze silniejsze i ta przyjaźń jest jeszcze silniejsza. Może właśnie to, to przyciąga, takie pragnienie widzów, żeby mieć taką przyjaźń - Joanna Liszowska wraca do wcześniej poruszonego tematu.

  

Przyjaciółki od 11 września w czwartek o godz. 21:40 w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat