O czym jest film „Och, Karol 2”?
Historia interesującego mężczyzny, który niczym słowiański Casanova rozkochuje w sobie tabuny pań, przyciągała i przyciąga przed ekrany rzeszę widzów. Nic zatem dziwnego, że reżyser Piotr Wereśniak pokusił się o przeniesienie popularnej w latach 80. historii do czasów współczesnych. „Och, Karol 2” to również przygody chronicznego uwodziciela, tyle że w dzisiejszej Polsce.

Karol (Piotr Adamczyk) ma wszystko. Jest błyskotliwy, przystojny i bogaty. Świetnie zarabia, jest najlepszym pracownikiem dużej firmy, jeździ sportowym samochodem i posiada piękny dom, gdzie codziennie czeka na niego piękna Maria (Małgorzata Socha) - blondynka z charakterem i oficjalna narzeczona Karola. Wierna, kochająca... i naiwna. Ale do czasu!
Główny bohater uwielbia seks, a kobiety zniewala w mgnieniu oka. Doskonale zdaje sobie sprawę, że podoba się płci przeciwnej i z rozkoszą korzysta z tego dobrodziejstwa. Oprócz narzeczonej ma trzy kochanki. Wanda (Małgorzata Foremniak) - piękna i bezpruderyjna. Ta kobieta ma ognisty temperament, który może sparzyć! Wielbicielka koronek, seksownych gadżetów i beztroskiej zabawy, podczas której jej mężowi rosną coraz dłuższe rogi.
Druga kochanka Karola to Paulina (Marta Żmuda Trzebiatowska) - romantyczna i roztrzepana. Gdy odkryje, że jest w ciąży, od razu dobrą nowiną podzieli się z ukochanym mężczyzną, marząc o obrączce i szczęściu we troje. Problem w tym, że Karol takiej przyszłości woli uniknąć. Jak infantylna - i zarazem słodka jak landrynka - kobieta zareaguje, gdy pozna jego prawdziwe oblicze?
Nieco zachowawcza, ale namiętna Irena (Katarzyna Zielińska) jest po uszy zakochana w Karolu i w... matematyce. Podlicza każdą romantyczną sekundę w jego ramionach. Aby zatrzymać kochanka na dłużej, jest gotowa na każde poświęcenie. Ta kobieta udowodni, że rudy to nie kolor. Rudy to charakter!

A to jeszcze nie koniec! Adrianna (Katarzyna Glinka) - seksowna kelnerka, której Karol od razu wpadnie w oko i to ze wzajemnością. Najpierw zawirują razem na parkiecie, kilka godzin później lądują w jednej sypialni. Ciało anielskie, a dusza rogata! Mira (Anna Mucha) - koleżanka Karola z pracy. Jedyna kobieta, która opiera się jego urokowi, gdyż sama też lubi... kobiety. Piękna, seksowna i pewna siebie. Jednych uwodzi - innych szokuje. Ania (Emilia Komarnicka), czyli błękitne oczy, w których można się utopić, to firmowa sekretarka. Dla Karola słodka jak cappuccino, które zaparza mu każdego ranka. Przed podaniem na piance rysuje małe serduszko. I cicho marzy o randce.
Zemsta oszukanych
Każda z jego kobiet jest inna, lecz dla niego to żaden problem. Karol świetnie sobie radzi skacząc z łóżka do łóżka i realizując ich kolejne zachcianki. Takie życie to marzenie niejednego faceta. Każda bajka jednak kiedyś się kończy. Jego narzeczona, Maria w końcu dowiaduje się prawdy i planuje zemstę. Pewnego dnia Karol wraca do domu i jest przekonany, że śni. W progu wita go narzeczona i kochanki - wszystkie gotowe spędzić z nim w łóżku każdą wolną chwilę. Przekona się, czym jest życie seksualne na wysokich obrotach...
Atmosfera na planie
Jak wyglądała praca przy powstawaniu filmowego przeboju? Przed kamerą spotkało się jednocześnie kilka ambitnych aktorek. - Zgrałyśmy się niesamowicie. Nam było bardzo dobrze na planie. To chyba widać, że tworzymy zespół. Poza tym było bardzo śmiesznie - mówiła Małgorzata Foremniak w rozmowie z serwisem „TuWrocław” o atmosferze na planie filmu. W podobnym tonie wypowiadały się również inne artystki. - Nie było mowy o rywalizacji. Fajnie się zgrałyśmy i wzajemnie sobie kibicowałyśmy. W gronie kilku kobiet nie często się zdarza, że można tak współpracować - przyznała Katarzyna Glinka. - Stworzyłyśmy fajny team i mam nadzieję, że to się przebija przez szklany ekran - stwierdziła z kolei Marta Żmuda Trzebiatowska.
Wcielający się w głównego bohatera Piotr Adamczyk podkreślał natomiast, że na planie „Och Karol 2” czuł się niezwykle swobodnie. - Moje doświadczenie z obcowaniu z kobietami sięga liceum. Byłem jedynym mężczyzną w pierwszej klasie. Później doszło kilku chłopaków. Natomiast ten survival sprawił, że z dużym dystansem wkroczyłem na plan i wiedziałem, gdzie jest moje miejsce - podsumował. - Moi koledzy i wielu mężczyzn zazdrości mi tej roli. Jeśli ktoś marzy o tym, żeby dzielić swoje życie na wiele kobiet, to musi tę komedię zobaczyć - akcentował popularny aktor w rozmowie z „TuWrocław”.
Na czym polegał jego fenomen?
Na czym polegał magnetyzm tytułowego Karola? - Był bardzo ciepłym facetem, miał w środku takie dziecko. A wszystkie jego kobiety miały silną osobowość, natomiast on dla nich był „pluszowym misiem”. W sumie nie musiał dużo robić, same do niego lgnęły - przyznała Małgorzata Foremniak. - Dla mnie Karol miał niesamowite oczy - zauważyła Katarzyna Zielińska. - On ma cechy, które dla kobiety są kuszące. Jest bardzo empatyczny, poświęca kobiecie czas i jej słucha - dodała Katarzyna Glinka.
- Zapowiada się sporo erotyzmu, bo koło Karola kręci się wiele dziewczyn, z którymi on na pewno nie gra w szachy... - przestrzegała scenarzystka Iwona Łepkowska. Czy Karol ostatecznie poradził sobie ze swoim gronem wielbicielek?
„Och, Karol 2” w piątek 4 września o godz. 1:20 w Polsacie.