2017-11-12

Piotr Fronczewski w szoku: To impreza dla kretynów!

Dr Michał Zych (Piotr Fronczewski) wściekł się jak mało kiedy. Do szału doprowadzili go nieodpowiedzialni rodzice, którzy zorganizowali dla swoich dzieci tzw. ospa party. Ale to tylko jeden z powodów do złości. Na odcisk nadepnął mu także Bogdan (Zbigniew Zamachowski)…

W przychodni zaczęły pojawiać się kolejno chore dzieci z objawami ospy. U jednego z pacjentów - czteroletniego Patryka - wystąpiły powikłania zagrażające życiu, w związku z czym trafił do szpitala w ciężkim stanie.

- Czy syn na pewno był szczepiony przeciwko ospie?
- Nie. Lidka powiedziała, że tak będzie lepiej… Że przez szczepienia jest autyzm… Że lepiej go uodpornić na „ospa party”!

Bliski wybuchu dr Zych zdobył adres i pojechał na tę „imprezę”.

- Wpadłem na imprezę… Słyszałem, że tu się odbywają najlepsze imprezy dla kretynów!
- Co pan sobie wyobraża?! Proszę natychmiast stąd wyjść!
- Znacie panią Kaję? A jej synka Patryka? Był tutaj, prawda? A teraz leży w szpitalu i walczy o życie... A to wszystko przez najgorszą chorobę: brak rozumu u takich jak wy!
- Niech się pan wynosi!

A jakby tego było mało, dr Zych musiał pojechać na kolejne spotkanie, podczas którego też nie miał zamiaru być miły. Tym razem dla Bogdana.

- Otwieraj!
- Czego chcesz?...
- Pobrałem ci krew i wysłałem do analizy...
- No i co z tego?
- Pofatygowałem się nawet do więzienia po twoją dokumentację medyczną! Już wszystko wiem!
- O czym ty mówisz?!

Jaką tajemnicę ukrywał Bogdan?

W rytmie serca” w niedzielę o godz. 20:00 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
„W rytmie serca” - odcinek 10: Skarby Kazimierza
„W rytmie serca” - odcinek 9: Nieproszeni goście
„W rytmie serca” - odcinek 8: Wszystko, co mam
„W rytmie serca” - odcinek 7: Ślady na śniegu
„W rytmie serca” - odcinek 6: Tajemnice z przeszłości
„W rytmie serca” - odcinek 5: Fałszywy trop
„W rytmie serca” - odcinek 4: Umowa i... co dalej?
„W rytmie serca” - odcinek 3: Ryzykowne decyzje
„W rytmie serca” - odcinek 2: Kto tu kłamie? 
„W rytmie serca” - odcinek 1: Na ratunek