2016-06-08

Andrzej Piaseczny lubi fajną bieliznę, ale czasami o niej zapomina!

- Kiedyś pojechałem w trasę bez bielizny! - wspomina piosenkarz, który zdradził także w rozmowie z IPLA.TV, że jest to jego ulubiony element garderoby.

Artysta chętnie opowiedział o wielodniowych wojażach z koncertu na koncert. Nie ukrywał, że najgorsze jest pakowanie się. - Czego jeszcze zapominam zabrać? Wielu rzeczy. Koszulki do spania lub pidżamy, szczoteczki do zębów… - dodał.

Jest jednak jeden przedmiot, którego nie zapomina. - Nigdy nie ruszam w trasę bez własnej poduszki! - przyznał. Wokalista wie, co jest ważne, żeby dobrze wypocząć, aby następnego dnia dać publiczności najlepsze show. Przychodzi jednak taki moment, że po wielu dniach w trasie pojawia się zmęczenie. - Największym plusem tras koncertowych są oczywiście… powroty do domu - wskazał.

„Piasek” otrzymał wiele innych zaskakujących pytań. Jaka piosenka jest dla niego najtrudniejsza do zaśpiewania? Czy lepiej czuje się w dresie czy w garniturze? Jaki ma sposób na uspokojenie? Z kim chciałby zjeść kolację?

Cała rozmowa z Andrzejem Piasecznym przeprowadzona podczas Polsat SuperHit Festiwal 2016 na IPLA.TV