2017-10-22

Marcin Daniec i jego wyjątkowy „przekłaDaniec”

0

Mistrz satyry zaserwował mieszankę żartów w „Kabarecie na Żywo”. Gospodarz szóstego odcinka wystąpił w towarzystwie dwóch innych nestorów polskiej sceny kabaretowej - Andrzeja Grabowskiego i Krzysztofa Piaseckiego, a także Formacji Chatelet oraz kabaretów K2 i Chyba. Muzycznym gościem była Ania Wyszkoni.

Cała plejada zaproszonych bohaterów wieczoru przywitała publiczność w zaskakujących rolach. Byli lekarze, policjanci, ekolodzy, kucharze, wojskowy, a nawet... czarny protest. Marcin Daniec z ukraińskim akcentem wyśpiewał „Tylko w Warszawie”.

Jako pierwsi swój skecz przedstawili panowie z K2. Co mieli do powiedzenia „najgłupsi ludzie świata” Rychu i Majkel, którzy postanowili zdobyć trochę gotówki w nielegalny sposób? - Jak Ty się ubrałeś na napad? Wyglądasz jak jakiś kłapouchy - rzucił pierwszy. - Jaki playboy, taki króliczek - odparł drugi. - Czemu nie udał się napad na kiosk? - przypominali sobie wcześniejsze dokonania. - Bo się w środku zgubiłem - padła odpowiedź.

- Za komuny było wszystko inaczej. O wszystkim decydował przywódca partii. Dziś to nie do pomyślenia... - rozpoczął swój występ Krzysztof Piasecki, który postanowił porozmawiać z mamuśką przez telefon, jak dawniej robił to Zenon Laskowik. - Pomódl się do świętego Antoniego. Nie pomogło? Mamo, ten jest ministrem! - wskazał. - Czepiają się ministra Zbigniewa, że łamie prawo, ale on jest ministrem sprawiedliwości, a nie prawa - wyjaśnił.

Nic nie robi lepiej na przeponę jak śmiech i śpiew. Wokalistka Anna Wyszkoni przedstawiła swój przebój „Biegnij przed siebie”. - To jest dedykowane pracownikom ratusza warszawskiego - zastanawiał się Marcin Daniec, zapraszając artystkę na scenę.

Formacja Chatelet w scence „Wanda i Rydygier” zaprezentowała próbę do przedstawienia. On miał być Niemcem, ona Wandą, a wszystko starał się uporządkować reżyser. - Dlaczego ja znowu gram Niemca? - spytał on. - Jak się ma mordę faszysty! - usłyszał od niej.

Gospodarz odcinka wspólnie z Andrzejem Grabowskim zaprosili na premierowy monolog aktora, który postanowił udowodnić, że w każdym wieku można być fit. - Przepraszam, trochę zdyszany jestem, ale właśnie wracam z treningu - rozpoczął. - Jak byłem młody to potrafiłem zrobić „kwiat lotosu” i to z dwoma partnerkami na sobie - pochwalił się, po czym ponarzekał trochę, że sportowe ubrania są na niego za ciasne, a potem opisał swój zestaw ćwiczeń.

- Lepiej nie dać nic, niż źle trafić - już wiadomo jak się zachować, gdy trzeba komuś wręczyć prezent. A skoro mowa o prezentach, to kabaret Chyba sprezentował wszystkim skecz „Urodziny”.

Ania Wyszkoni, muzyczna gwiazda odcinka, pojawiła się na scenie ponownie, aby wraz z Marcinem Dańcem... wziąć ślub i wykonać specjalną kabaretową wersję swojego hitu „Czy ten pan i pani”.

Na finał jeszcze parę słów od górala Marcina Dańca, m.in. o wyspie, gdzie żyją Kaczy-Kaczy i Tusku-Tusku oraz jamajsko-góralsko-warszawskie reggae „Dla bogaczy pogoda”. Hej!

Kabaret na Żywo” w każdą niedzielę o godz. 21:05 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
„Wielkie show w małym mieście” na wesoło
„Gramy do jednej bramki” z „Kabaretem na Żywo”
„Student plus” w „Kabarecie na Żywo” zaliczone!
„14 posterunek” z Cezarym Pazurą i gośćmi
Już wiemy „Gdzie się podziały tamte melanże”

Komentarze
© Polsat 2016