2021-05-14

Polsat Boxing Night 10: Szybki nokaut Michała Cieślaka

0

Podczas prestiżowej gali już w pierwszej rundzie pokonał Jurija Kaszinskiego. Stawką głównej walki wieczoru był tak zwany eliminator do starcia o pas mistrzowski IBF w wadze cruiser. Widzowie Polsatu oraz Polsat Sport mogli obejrzeć łącznie osiem pojedynków, w tym cztery inne zawodowe, a także trzy w boksie olimpijskim. Dodatkiem do sportowego show była atrakcyjna część artystyczna pełna muzycznych gwiazd. Jak przebiegała rywalizacja i kto okazał się lepszy?

Konfrontacja Michała Cieślaka i Jurija Kaszinskiego elektryzowała fanów pięściarstwa z kilku powodów. Obaj zapisali dotychczas identyczny rekord, czyli 20 zwycięstw i jedną porażkę, co zapowiadało wyrównane starcie. Mieli również jasno sprecyzowane cele na dalszą karierę i doskonale wiedzieli, co mogą zyskać, a co stracić... - Długo czekałem na taki pojedynek. To najważniejsza walka w mojej karierze i to z jednym z najsilniejszych rywali - zapowiadał 35-letni Rosjanin, który nie brał pod uwagę innego rozstrzygnięcia, niż swoje zwycięstwo. - Mam bojowe nastawienie. Myślę, że jestem w świetnej formie. Wyjdę z nim na wojnę - mówił z kolei 32-letni Polak. Nie spodziewał się jednak, że aż w tak dobrej. Wystarczyły mu niespełna dwie minuty i jeden prawy sierpowy, żeby wznieść ręce w geście triumfu.

Po nich do ringu weszli dwaj kandydaci do pasa WBC Francophone w wadze superśredniej. Okazja na sięgnięcie po to trofeum szczególnie mobilizowała niepokonanego Łukasza Staniocha. 26-letni zawodnik powtarzał, że udział w gali to dla niego zaszczyt i dlatego zaplanował wszystko ze szczegółami. - Nie wdawać się w bójki, wykorzystać umiejętności techniczne, boksować ze spokojną głową, nie podpalać się, nie ulegać emocjom - wyliczał. Po drugiej stronie stanął Robert Talarek, określany mianem twardziela, który bardzo chciał dopisać kolejny pozytywny rozdział do swojej niesamowitej i inspirującej historii. - Myślę, że mój rywal postawi dobre warunki - asekurował się 37-letni pięściarz, który na co dzień pracuje w kopalni jako górnik i łączy to z treningami. Słusznie, bo tym razem młodość okazała się lepsza, ale dopiero po dziesięciu rundach na punkty.

- Myślał indyk o niedzieli… - niewychodzenie przed szereg w boksie z pewnością nie zaszkodzi. Taką dewizą kieruje się Nikodem Jeżewski, który szukał powrotu na właściwą ścieżkę po ostatniej porażce w grudniu 2020 roku z Brytyjczykiem Lawrencem Okolie. Miał mu w tym pomóc 32-letni Czech Vladimir Reznicek. - Bardzo liczę na to, że uda mi się wygrać. Patrzę tylko na ten pojedynek. Później interesuje mnie „bardzo mocna” walka, ale zostawmy tę rozmowę - uciął niespełna 30-latek. - Czas leci bardzo szybko. Aż za szybko. A czas nas wszystkich czegoś uczy. Mnie nauczył bardzo dużo, sportowo i życiowo - podkreślił. Jak go teraz wykorzysta po dopisaniu sobie kolejnego zwycięstwa, na które wskazali wszyscy sędziowie punktowi?

Ewa Piątkowska na poprzedniej gali Polsat Boxing Night została wskazana jako triumfatorka przez arbitrów. Pokonała wówczas Różę Gumienną. Podczas dziesiątej edycji po starciu z Kenijką Judy Waguthii także czekała na ogłoszenie wyników. Popularna „Tygrysica” mogła być spokojna, bo cały czas kontrolowała przebieg starcia. W ramach celebrowania wygranej postanowiła nawet… zaśpiewać.

Wcześniej 31-letni Maksim Hardzeika zwyciężył większościową decyzją sędziów z rok starszym Danielem Rutkowskim. W ten sposób Białorusin bez porażki zakończył swój dziesiąty pojedynek, konsekwentnie śrubując coraz bardziej okazały rekord. Co po walce powiedział Polak?

Na początku gali widzowie mogli obejrzeć trzy emocjonujące walki boksu olimpijskiego. Amatorów pięściarstwa wspiera Polsat Boxing Promotions, nowa grupa, która ma przyczynić się do odbudowania tej formy współzawodnictwa na ringu. - Nie uchylamy się od pracy. Mamy dobry pomysł, mamy zaplecze finansowe, a te parametry dają nadzieję, że boks się odrodzi - powiedział Dyrektor ds. Sportu w Telewizji POLSAT, Marian Kmita. - Nastawiamy się na promowanie nowych nazwisk. Tych pięściarzy doprowadzimy do zawodowstwa - dodał Przemysław Krok, wiceprezes nowej grupy promotorskiej, kierowanej przez prezesa Emila Jędrzejewskiego, z udziałem drugiego wiceprezesa Fiodora Łapina oraz konsultanta, byłego mistrza Europy - Grzegorza Proksy.

Sportowe show podczas Polsat Boxing Night 10 wzbogacili muzycznie Anna Dąbrowska, Barbara Wrońska, Igor Herbut i Gromee oraz Orkiestra Marcina Urbana.

Wyniki walk gali Polsat Boxing Night 10:

Karta główna:
Łukasz Stanioch (7-0, 1 KO) pokonał Roberta Talarka (24-14-3, 16 KO) jednogłośną decyzją sędziów (98-92, 99-91, 99-91) - walka o pas WBC Francophone w wadze superśredniej
Michał Cieślak (21-1, 15 KO) pokonał Jurija Kaszinskiego (20-2, 18 KO) przez nokaut (prawy sierpowy) w pierwszej rundzie - eliminator do walki o pas mistrzowski IBF w wadze cruiser
Nikodem Jeżewski (20-1-1, 9 KO) pokonał Vladimira Reznicka (10-4-2, 4 KO) jednogłośną decyzją sędziów (78-74, 79-73, 80-72)
Ewa Piątkowska (16-1, 4 KO) pokonała Judy Waguthii (17-10-4, 5 KO) jednogłośną decyzją sędziów (60-54, 59-55, 60-54)
Maksim Hardzeika (10-0, 4 KO) pokonał Daniela Rutkowskiego (1-3) większościową decyzją sędziów (77-75, 76-76, 77-75)

Walki boksu olimpijskiego:
Sebastian Kusz pokonał Kevina Lakatosa jednogłośną decyzją sędziów
Bartłomiej Rośkowicz pokonał Pawła Sulęckiego jednogłośną decyzją sędziów
Oliwier Zamojski pokonał Dominika Palaka jednogłośną decyzją sędziów

Po więcej informacji sportowych zapraszamy na POLSATSPORT.PL.

Komentarze