2019-09-27

Film „(Nie)znajomi” od 27 września w kinach. Polecamy!

0

Grupa przyjaciół postanawia zabawić się w niewinną grę w trakcie kolacji. Od teraz wszyscy czytają na głos wiadomości przychodzące na ich telefony, a rozmowy odbierają w trybie głośnomówiącym. Skoro dobrze się znają i nie mają przed sobą nic do ukrycia, to co złego może się stać? Okazuje się jednak, że bardzo dużo, a świat niektórych zostanie wywrócony do góry nogami.

Trzy pary i jeden singiel postanawiają wspólnie spędzić wieczór i pobiesiadować przy dobrym jedzeniu. Świetny humor uczestników i wzajemne uśmiechy w pewnym momencie zamieniają się w konsternację i zakłopotanie, gdy jedna z osób proponuje nietypową zabawę. Każdy ma położyć swój telefon na stole, aby współbiesiadnicy mogli wzajemnie czytać swoje wiadomości. Jedni reagują na tę propozycję pokerową twarzą, drudzy z pewnym oporem. Jednak wszyscy zgodnie mówią, że nie mają nic do ukrycia. Sielankową atmosferę przerywają pierwsze SMS-y odczytane na głos...

Zapewne każdy z nas skrywa tajemnice, o których nie chce nikomu mówić. Ale czy są sekrety, których nie powinniśmy zdradzać nawet najbliższym? Film „(Nie)znajomi” to komedia pokazująca jak wygląda szczerość w relacjach międzyludzkich w dzisiejszym świecie, kiedy to smartfon czasami wie o nas więcej niż rodzina.

Mocną stroną obrazu jest doborowa obsada, jakiej dawno nie było w polskim kinie. Występują: Tomasz Kot („Zimna wojna”), Maja Ostaszewska („Pitbull. Niebezpieczne kobiety”), Kasia Smutniak („Oni”), Aleksandra Domańska („Podatek od miłości”), Michał Żurawski („Volta”), Łukasz Simlat („7 uczuć”) oraz Wojciech Żołądkowicz („Układ zamknięty”). Zapytaliśmy aktorów w trakcie premiery, co sądzą o produkcji.

- Jeśli myślisz, że widziałeś filmy o dojrzałych miłościach, to się mylisz - powiedziała Kasia Smutniak, filmowa Ewa, specjalnie dla IPLA.TV i POLSAT.PL. Aktorka zaznaczyła, że obraz nie jest lekkim filmem, na którym się tylko zabawimy. - Szczerość to jest to, co najbardziej mnie uwiodło w scenariuszu - podkreśliła.

Tomasz Kot za to odszyfrował dla nas tytuł produkcji. - Podczas kolacji i zabawy z telefonami okazuje się, że znajomi nie są do końca znajomymi. Są bardziej dla siebie (nie)znajomi - wytłumaczył aktor grający rolę Tomka, którego bohater wspólnie z Ewą wychowuje córkę Zosię.

Kolejna z ekranowych postaci bardzo chwaliła atmosferę na planie. - Oprócz tego aktorskiego spotkania, które było fantastyczne, to równolegle mieliśmy ludzkie spotkanie. Rozmawialiśmy o wszystkim - zaznaczyła Aleksandra Domańska, czyli Ola, która jest sprawczynią całego zamieszania, bo to ona zaproponowała tę intrygującą grę.

Zapytaliśmy Łukasza Simlata, który wcielił się w postać Grzegorza, jakby zareagował, gdyby znajomi zaproponowali mu spędzenie wieczoru w taki sposób, jak to zaprezentowano w filmie. - Proszę bardzo. Ten etap tajemnic mam już za sobą - odpowiedział z uśmiechem i pewnością.

- Film „(Nie)znajomi” jest o poszukiwaniu miłości za wszelką cenę. O tym, że ta potrzeba miłości jest tak silna, że postanawiamy prowadzić podwójne życie - zachęcił do oglądania Wojciech Żołądkowicz, filmowy Wojtek. - A zapisem podwójnego życia, są nasze smartfony i na to trzeba uważać - ostrzegł aktor.

Przed kamerą IPLA.TV oraz POLSAT.PL stanął także Tadeusz Śliwa, reżyser filmu „(Nie)znajomi”, dla którego był to debiut, jeśli chodzi o pełnometrażowe produkcje. - Jak wyobrażałem sobie, że ktoś by kiedyś mógł zagrać w moim filmie, to myślałem o takich nazwiskach jak Kot, Ostaszewska i Smutniak. Nie wiedziałem, że oni zagrają już w pierwszym moim filmie - oznajmił z radością reżyser i zaprosił wszystkich widzów przed ekrany, żeby samodzielnie przekonać się o efektach.

Film „(Nie)znajomi” od 27 września w kinach w całej Polsce. Dystrybutorem produkcji jest Mówi Serwis.

Komentarze
© Polsat 2019