Dziennikarskie śledztwo
Jego śledztwo doprowadziło do kluczowych świadków, nieznanych wcześniej informacji i rozmowy, która, jak oceniał brytyjski detektyw zajmujący się sprawą - uruchomiła lawinę wydarzeń prowadzących do odnalezienia ciała Izabeli i przyznania się do zabójstwa. Historia reportażu „Śmierć Izabeli Zabłockiej. Przełom” zaczyna się od maila, w którym córka kobiety prosi Rafała Zalewskiego o pomoc w wyjaśnieniu zaginięcia matki. Reporter rozpoczął własne dziennikarskie śledztwo. Przez wiele miesięcy docierał do osób, które mogły wiedzieć, co wydarzyło się 15 lat wcześniej.
Punkt zwrotny
Najważniejszym momentem była rozmowa Rafała Zalewskiego z Anną P. To właśnie po konfrontacji z dziennikarzem kobieta skontaktowała się z policją w Derbyshire, wskazała miejsce ukrycia ciała Izabeli, a następnie zgłosiła się na komisariat i przyznała do zabójstwa.
Rafał Zalewski został kluczowym świadkiem w sprawie. W efekcie brytyjski wymiar sprawiedliwości postawił Annie P. zarzuty, a następnie doprowadził do jej skazania. Brytyjski detektyw Martin Cane podkreślał, że rozmowa dziennikarza z partnerką Izabeli była niczym kamień, który wywołał lawinę wydarzeń, co doprowadziło do przełomu w sprawie i odnalezienia ciała zamordowanej.
Międzynarodowy sukces
Sprawa odbiła się szerokim echem w polskich mediach, a w Wielkiej Brytanii o dziennikarskim śledztwie Rafała Zalewskiego informowała BBC. To jednak nie tylko historia o rozwiązaniu zagadki sprzed lat. To również opowieść o determinacji rodziny, która przez lata nie przestawała szukać odpowiedzi, oraz o dziennikarzu, który podjął trop pomijany wcześniej przez innych i konsekwentnie doprowadził go do końca.
Historia Izabeli Zabłockiej wciąż nie daje łatwych odpowiedzi. Rafał Zalewski wskazuje również na kolejne wątki i osoby, których rola w tej historii nadal wymaga wyjaśnienia.
Reportaż „Śmierć Izabeli Zabłockiej. Przełom” w cyklu „Polsat News Ujawnia” w niedzielę 4 października o godz. 21:00 na antenie Polsat News.