Rodzinne granie
Z położonego na zachodzie Polski miasta po raz drugi do studia teleturnieju przyjechała Agnieszka Bławuciak. W odcinku 137 zagwarantowała sobie 50 tysięcy złotych, więc w kolejnym walczyła o pełną pulę, nie czując zbyt dużego stresu. Zwłaszcza że miała potrójne wsparcie ze strony syna Stanisława, chrześniaka Juliana i mamy Stanisławy. Takiemu składowi, przewodzonemu przez uczestniczkę, nawet najtrudniejsze pytania nie są straszne.
Spośród czterech wielkoszlemowych turniejów tenisowych najstarszy jest:
A - Australian Open
B - Roland Garros
C - US Open
D - Wimbledon
Poprawna odpowiedź: D - Wimbledon.
Posłuchać (nie tylko) siebie
Pani Agnieszka, usłyszawszy pytanie, zaczęła się zastanawiać, choć coś jej podopowiadało, że zna odpowiedź. Problem w tym, że równie dobrze mogła zyskać 125 tysięcy złotych, jak i stracić 75 tysięcy. Być może to właśnie dlatego postanowiła skorzystać z koła ratunkowego. Hubert Urbański zadzwonił do jej przyjaciela Rafała, ale reszta musiała być ustalona już tylko pomiędzy nimi.
Uczestniczka odrzuciła Australian Open i US Open, przedstawiając początkowo Warszawianinowi tylko dwie opcje. - Moim zdaniem Wimbledon - powiedział bez większego zawahania pan Rafał. Co na to kandydatka do miliona? - Próbujemy, bawimy się i tyle - zadeklarowała Świebodzinianka i poprosiła o zaznaczenie D - Wimbledon. Słusznie! W ten sposób odpowiedziała prawidłowo na pytanie warte ćwierć miliona złotych!
„Milionerzy” - odcinek 138:
„Milionerzy” od poniedziałku do czwartku o godz. 19:55 w Polsacie.