2026-09-15

„Czarna Mamba” uczy. To slang jurorów „Tańca z Gwiazdami”

Niektóre słowa padają przy jurorskim stole tak często, że dla wiernych widzów „Dancing with the Stars” stały się niemal znakami rozpoznawczymi. Iwona Pavlović postanowiła rozszyfrować ten fachowy język i pokazać, co naprawdę kryje się za jej najbardziej charakterystycznymi określeniami. „Taniec z Gwiazdami” na żywo w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.

Nauka z jurorką

„Akademia Czarnej Mamby” to specjalny odcinek 19. edycji programu „Taniec z Gwiazdami”, w którym Iwona Pavlović dzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniem z uczestnikami.Teraz również widzowie Polsatu mogą się podszkolić i dowiedzieć, co oznaczają słowa, które słyszą w prawie każdym odcinku show.

Karaluchy na parkiecie

Na początek trochę tanecznej klasyki, choć w wydaniu Iwony Pavlović nawet fachowe terminy szybko stają się bardzo obrazowe. „Chassé” to krok, w którym jedna noga „goni” drugą i wybija ją z parkietu, a pirouette oznacza obrót na jednej nodze. Prawdziwa zabawa zaczyna się przy figurze „cucaracha”, wykonywanej przede wszystkim w rumbie i cha-chy. - To jest taki krok, gdzie po prostu rozgniatamy karalucha - tłumaczy jurorka. Sprawa od razu staje się prosta!

Osobny rozdział to „Blackpool face”, czyli look, który można osiągnąć poprzez ciemną opaleniznę oraz makijaż optycznie powiększający oczy i usta. Wszystko ma swoje uzasadnienie: podczas turniejów w Blackpool tancerze występują w dużej sali, więc ich sceniczny wizerunek musi robić wrażenie również z daleka. Przy opaleniźnie Iwona Pavlović puszcza oczko do widzów, pokazując swoją opaloną skórę, od lat stanowiącą jeden z jej znaków rozpoznawczych. Na koniec jurorka prezentuje z czym jeszcze kojarzy jej się „Blackpool face” i jej twarz zastyga w szerokim uśmiechu.

Spaghetti? Tylko al dente

Na myśl od razu przychodzi pyszny włoski obiad, ale „spaghetti arms” nie mają z tym nic wspólnego. Ręce tancerza nie mogą być miękkie niczym rozgotowany makaron, ale przesada w drugą stronę również nie jest wskazana. Sztywne jak spaghetti wyjęte prosto z opakowania? Też źle. - Najlepiej, jak nasze ręce są al dente - podsumowuje jurorka z uśmiechem.

A skoro klasyczne terminy zostały rozszyfrowane, pora na językowy wynalazek samej Iwony Pavlović. - Nie możemy zapomnieć o moim nowym zwrocie: „nie triggerować, tylko tigerować” - mówi. Pod groźnie brzmiącym określeniem kryje się całkiem pokojowa zasada: nie denerwować partnerki lub partnera.

Internauci szybko podchwycili zabawę. „Kradnę tigerowanie, mistrzostwo dla mnie” - napisała jedna z osób. Ktoś inny zapowiedział: „Zapisuję sobie w moim słowniczku-pamiętniczku „Tańca z Gwiazdami”. Trudno o lepszy dowód, że lekcje „Czarnej Mamby” nie idą na marne!

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Taniec z Gwiazdami (@tanieczgwiazdami)

„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” od 6 września w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat