Zbieg okoliczności
Choć „27 (Do gwiazd!)” mocno kojarzy się dziś z nową odsłoną „Tańca z Gwiazdami”, historia utworu zaczęła się zupełnie inaczej. Julia Wieniawa zdradza, że piosenka została napisana już w lipcu 2026, a więc zanim pojawiła się propozycja dołączenia do programu w roli jurorki. Dopiero później artystka wraz z ekipą zauważyła, że przesłanie idealnie współgra z tym, co właśnie zaczynało się dziać w jej życiu.
- Pokazałam utwór dyrektorowi Edwardowi Miszczakowi i on się w tym zakochał, mówiąc: „Super! Bierzemy to na opening, bierzemy to do spotu!” - opowiada wokalistka w rozmowie z Maksem Behrem. W ten sposób numer, który początkowo miał być tylko i aż ważną piosenką w muzycznym dorobku, stał się częścią promocji 19. sezonu tanecznego show Polsatu.
Znaczenie, które nigdy nie zniknie
Tytuł piosenki nie jest przypadkowy. Julia Wieniawa przyznaje, że 27. rok życia jest dla niej wyjątkowo ważnym momentem. Wydarzyło się wiele rzeczy, których sama się nie spodziewała. Wśród nich znalazł się między innymi występ u boku Andrei Bocellego oraz propozycja objęcia miejsca w jury „Tańca z Gwiazdami”. - Ten 27. rok jest dla mnie tak przełomowy, że chciałam to uwiecznić. Myślę nawet, że sobie wytatuuję malutkie 27, żeby pamiętać, że to był właśnie wiek, w którym tak wiele ciekawych, zaskakujących rzeczy się wydarzyło - wyznaje.
Lekcja od życia
Artystka podkreśla, że nie chce patrzeć na ten moment jak na zakończenie pewnego etapu. Wręcz przeciwnie. - To nie jest koniec, to jest właśnie dopiero start. I tak naprawdę wszystko się jeszcze może wydarzyć - zaznacza. Julia Wieniawa mówi również o zmianie, która dokonała się w jej podejściu do życia i własnej kariery. Coraz mniej przejmuje się opiniami innych i coraz odważniej chce korzystać z możliwości, które się przed nią pojawiają. - Zrozumiałam, że życie jest jedno i że trzeba je po prostu brać garściami i wyciskać jak cytrynę - mówi wprost.
Właśnie dlatego „27 (Do gwiazd!)” jest dla niej czymś więcej niż kolejnym singlem. Piosenka ma być motywacją do działania i metaforycznym przypomnieniem, że warto sięgać po własne marzenia. - Myślę, że każdy może się z tym utożsamić - podkreśla jurorka.
Zobacz całą rozmowę dla „halo tu polsat”, prosto z planu teledysku:
W planach płyta w klimacie retro
Nowy etap w życiu artystki dotyczy również jej muzyki. Julia Wieniawa pracuje nad kolejnym materiałem i chce tym razem mocniej postawić na żywe instrumenty oraz inspiracje starszymi piosenkami. Duże znaczenie miał dla niej występ z piosenką Kaliny Jędrusik. Jak zauważa, nie był to jej własny pomysł, lecz propozycja Polsatu. Reakcje sprawiły jednak, że Julia Wieniawa zaczęła poważniej myśleć o muzyce utrzymanej w dawnej stylistyce.
- Czuję, że to jest tylko przedsmak tego wszystkiego, co się wydarzyło do tej pory w moim życiu. Dopiero nabieram świadomości siebie i właśnie takiego tempa i dopiero takie prawdziwie satysfakcjonujące propozycje do mnie przychodzą. Więc myślę, że to wszystko wcześniej to było takie szukanie siebie metodą prób i błędów. Teraz już wiem, kim jestem, stoję mocno na nogach, na ziemi i jadę dalej, bo to po prostu kocham - podsumuje Julia Wieniawa.
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.