Prymus z jednym „ale”
Dominik Rupiński i Estelle François w drugim odcinku 19. edycji „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” zaprezentowali cha-cha-cha. Iwona Pavlović nie szczędziła uczestnikowi komplementów. - W Akademii Czarnej Mamby na pewno siedziałeś w pierwszej ławce, byłeś prymusem. Stopy, sylweteczka, bioderka pięknie - oceniła.
Do pełni szczęścia zabrakło jednak jednego szczegółu. - Chciałabym wytłumaczyć ci ósemki - oznajmiła i zamiast kontynuować wykład zza stołu, wkroczyła do akcji. Na parkiet zaprosiła również Rafała Maseraka, żeby wspólnie pokazać właściwy ruch. Sama położyła dłonie na biodrach Dominika Rupińskiego i pomogła mu wykonać poprawnie kroki. Progres był tak szybki, że Tomasz Wygoda natychmiast znalazł dla niej odpowiednie określenie. - Iwona - ręce, które leczą. Dotknęła i od razu ogień - żartował.
Juror zwrócił też uwagę, że uczestnik potrafi zaskoczyć, gdy zaczyna tańczyć. - Wydajesz się taki niepozorny, przyznaję, że nie zwróciłem wcześniej na ciebie uwagi, a na scenie należysz do osób, które rozkwitają - mówił, chwaląc jego ruchy.
„Nie parzyły?”
Na backstage'u Paulina Sykut-Jeżyna od razu wróciła do nietypowej lekcji. - Czarna Mamba położyła ci ręce na biodrach. Nie parzyły? - zapytała. - Nie, nie, nie - zapewnił z uśmiechem Dominik Rupiński.
Najlepsze miało jednak dopiero nadejść. Przy ocenach Tomasz Wygoda powiedział wprost, że jest z uczestnika bardzo dumny, a Julia Wieniawa przyznała, że miała wrażenie, jakby oglądała zawodowego tancerza. Zachwyty znalazły odzwierciedlenie w punktacji. Dominik Rupiński i Estelle Francois zdobyli łącznie 30 punktów - jako pierwsza para w 19. edycji przekroczyli tę granicę.
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.