Bolesne konsekwencje
Dziecko Janka i Lilki, będące konsekwencją chwili słabości pod wpływem alkoholu, zrujnowało małżeństwo dziennikarza. Mimo całkowitej utraty zaufania ze strony Kingi i jej bliskich, para próbowała się jeszcze porozumieć. Kolejne intrygi kochanki sprawiły jednak, że do sądu wpłynął pozew o rozwód, a sprawa trafiła na wokandę.
Jednak spotkanie Janka z dawnym kolegą z pracy wzbudziło wątpliwości co do tego, czy naprawdę jest ojcem Poli. Wykonanie badań na ojcostwo potwierdziło jego podejrzenia, kończąc ten etap w życiu bohatera „Pierwszej miłości” w odcinku 4244 podczas rozmowy z Lilką.
Na dwa fronty?
Maciej Mikołajczyk, wcielający się w rolę Jana Stańczuka, w rozmowie z POLSAT.PL przyznaje, że to jeden z jego ulubionych historii z życia granej przez niego postaci. - To był bardzo ciekawy i emocjonalny wątek, dużo się w nim działo - wspomina.
Co wpłynęło na to, że było to tak interesujące? - Pojawiła się tam równolegle dwójka dzieci. Jedno, pochodzące z małżeństwa, zmagało się z chorobą. Z kolei o istnieniu drugiego, zdrowego, żona nie miała pojęcia - opowiada aktor, nawiązując do dramatu Kingi. Bohaterka poroniła, a wywołana tym trauma do dziś rzutuje na jej życie.
Główny zainteresowany liczy jednak na to, że scenarzyści nadal będą go zaskakiwać. - Mam nadzieję, że czekają nas kolejne, jeszcze ciekawsze wątki. Zobaczymy, co będzie dalej - podsumowuje, zachęcając widzów do śledzenia kolejnych odcinków serialu.
„Pierwsza miłość” od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.