2026-09-11

Maciej Mikołajczyk o ojcostwie: To już zamknięty wątek

Nieślubne dziecko potrafi wprowadzić w życiu niemały zamęt, zwłaszcza gdy z czasem okazuje się, że nic nie jest takie, jak początkowo się wydawało. Ojcostwo stawia na głowie świat bohatera granego przez Macieja Mikołajczyka. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na jaw wychodzą nowe informacje. Jak ten dramatyczny wątek komentuje sam aktor? „Pierwsza miłość” od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.

Bolesne konsekwencje

Dziecko Janka i Lilki, będące konsekwencją chwili słabości pod wpływem alkoholu, zrujnowało małżeństwo dziennikarza. Mimo całkowitej utraty zaufania ze strony Kingi i jej bliskich, para próbowała się jeszcze porozumieć. Kolejne intrygi kochanki sprawiły jednak, że do sądu wpłynął pozew o rozwód, a sprawa trafiła na wokandę.

Jednak spotkanie Janka z dawnym kolegą z pracy wzbudziło wątpliwości co do tego, czy naprawdę jest ojcem Poli. Wykonanie badań na ojcostwo potwierdziło jego podejrzenia, kończąc ten etap w życiu bohatera „Pierwszej miłości” w odcinku 4244 podczas rozmowy z Lilką. 

Na dwa fronty?

Maciej Mikołajczyk, wcielający się w rolę Jana Stańczuka, w rozmowie z POLSAT.PL przyznaje, że to jeden z jego ulubionych historii z życia granej przez niego postaci. - To był bardzo ciekawy i emocjonalny wątek, dużo się w nim działo - wspomina.

Co wpłynęło na to, że było to tak interesujące? - Pojawiła się tam równolegle dwójka dzieci. Jedno, pochodzące z małżeństwa, zmagało się z chorobą. Z kolei o istnieniu drugiego, zdrowego, żona nie miała pojęcia - opowiada aktor, nawiązując do dramatu Kingi. Bohaterka poroniła, a wywołana tym trauma do dziś rzutuje na jej życie.

Główny zainteresowany liczy jednak na to, że scenarzyści nadal będą go zaskakiwać. - Mam nadzieję, że czekają nas kolejne, jeszcze ciekawsze wątki. Zobaczymy, co będzie dalej - podsumowuje, zachęcając widzów do śledzenia kolejnych odcinków serialu.

„Pierwsza miłość” od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.