Gra próbna
Aneta Śniadach studiowała socjologię w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, a następnie marketing i zarządzanie w Szkole Głównej Handlowej. Pracuje w korporacji, gdzie zajmuje się przede wszystkim analizami. - Bardzo lubię pracę z liczbami. One nie kłamią, aczkolwiek można je różnie interpretować - mówiła Hubertowi Urbańskiemu.
Do udziału w teleturnieju „Milionerzy” doprowadził ją… przegrany zakład z synem. Podczas wspólnego oglądania programu przez Anetę Śniadach i młodego Mikołaja, chłopiec uznał, że powinna spróbować swoich sił w studiu. Postawiła warunek: zgłosi się, jeśli poprawnie odpowie na cztery następne pytania. - No i odpowiedziałam... - podsumowała z uśmiechem. Synek towarzyszył mamie w grze o milion złotych, podobnie jak jej partner Marek z córką Marią.
Nie tylko przed telewizorem
Szybko okazało się, że dobre odpowiedzi w domowym zaciszu nie były dziełem przypadku. Pytania, z którymi mierzyła się Aneta Śniadach, dotyczyły różnych tematów. Sherlock Holmes, mikrofibra, sport czy matematyka - uczestniczka wykazała się naprawdę wszechstronną wiedzą.
Hubert Urbański nie krył zadowolenia z tego, jak zakończył się rodzinny zakład. - Bardzo się cieszę, że tak to się odbyło, bo dzięki temu siedzisz na tym fotelu - powiedział do kandydatki do miliona, która ostatecznie zdobyła 50 tysięcy złotych.
Zgłoś się i zagraj o milion!
Historia Anety Śniadach pokazuje, że powodów, żeby spróbować swoich sił w programie „Milionerzy”, może być wiele. Nie trzeba wcale kończyć kilku kierunków studiów ani znać encyklopedii na pamięć. W grze liczą się wiedza, intuicja i determinacja. Trwa casting, o czym po rozmowie z uczestniczką przypomniał także Hubert Urbański. - Ważne, żeby wszystko się kończyło finałem na tym fotelu, tak jak w przypadku Anety - zaprasza do zgłaszania się prowadzący.
Kliknij w ten link i WYPEŁNIJ ZGŁOSZENIE.
Sprawdź REGULAMIN CASTINGU.
„Milionerzy” - odcinek 125:
„Milionerzy” od poniedziałku do czwartku o godz. 19:55 w Polsacie.