Tu czyhają niebezpieczeństwa
Bohaterami premierowej odsłony 27. sezonu jest mieszkające razem rodzeństwo: pan Rafał i pani Agnieszka z synem Michałem. Ich dom jest w fatalnym stanie technicznym. Dach grozi zawaleniem, a sufit nad łóżkiem mężczyzny utrzymuje się praktycznie tylko dzięki... wiszącemu zegarowi.
To właśnie w tym pokoju zimą panują najniższe temperatury. Zdarza się, że termometr pokazuje wartości poniżej zera. Mimo tego pan Rafał nie narzeka. Chce przede wszystkim zapewnić najbliższym bezpieczeństwo. Problemy nie kończą się jednak na zimnie. Stary piec, którym próbują ogrzać dom, stanowi realne zagrożenie. Wyrzuca czarny dym i popiół, a jego użytkowanie jest po prostu niebezpieczne.
Kąpiel w kuchni i szykany w szkole
Największym problemem jest jednak brak łazienki i ciepłej wody. Mycie się jest za każdym razem skomplikowaną operacją. Rodzina musi najpierw zagotować wodę w garnkach, a potem rozłożyć materiałową, składaną wannę... w kuchni. Takie warunki odbiły się na Michale. Chłopiec był wyśmiewany przez rówieśników. - Były momenty, że mówili, że mieszka w stodole - przyznaje pani Agnieszka.
Przejmujący widok
Gdy ekipa programu „Nasz nowy dom” weszła do środka, nie miała wątpliwości, że sytuacja jest dramatyczna. Kierownik budowy Wiesław Nowobilski nie ukrywał emocji. - Przyjechaliśmy w ostatnim momencie - powiedział.
Trudne zadanie
Przed architektem Kubą Babikiem i budowlańcami stanęło ogromne wyzwanie. W zaledwie pięć dni musieli odmienić dom, który od lat nie dawał rodzinie ani bezpieczeństwa, ani godnych warunków do życia. Finał tej historii wywołuje ogromne emocje. Nie brakuje wzruszenia, łez szczęścia i niesamowitych niespodzianek.
„Nasz nowy dom” - sezon 27, zobacz odcinek 373:
„Nasz nowy dom” w czwartek o godz. 20:30 w Polsacie.