Perfekcja czy autentyczność?
Tomasz Wygoda przekonuje, że dobry taniec potrzebuje dwóch uzupełniających się elementów. Liczą się umiejętności, ale też prawda i emocje, dzięki którym występ może poruszyć publiczność. Dlatego pytany, która z tych wartości jest ważniejsza, świadomie unika rozstrzygnięcia. - I tu się wywinę od tej odpowiedzi, ale właśnie i w tym, i w tym jest prawda. Technika jest godna podziwu, ale emocje i taka szczerość są godne wzruszenia - podkreśla.
Zwraca uwagę, że uczestnicy potrzebują solidnych podstaw, które pozwalają im realizować choreografie. Jednak nic nie powinno odbierać występowi naturalności. - Bardzo doceniam to, żeby być spontanicznym, prawdziwym, emocjonalnym, żeby być dramaturgicznie fajnie skonstruowanym, ale jednocześnie musimy na czymś się oprzeć, a to nam daje siła, sprawczość, mięśnie, rozumienie swojego ciała - tłumaczy.
Wyświetl ten post na Instagramie
Sprawdzian zdany na szóstkę
Tomasz Wygoda przed 19. edycją ma za sobą pięć sezonów programu w roli jurora i ten czas określa jako bardzo satysfakcjonujący. Ocenianie uczestników przed szeroką publicznością okazało się dla niego wyzwaniem i okazją do nauki. Musiał między innymi wypracować umiejętność szybkiego nazywania tego, co widzi na parkiecie. - To przede wszystkim był czas takiego dużego sprawdzianu dla mnie, jak ja znajduję się w tej sytuacji. Oczywiście docelowo najważniejsi są uczestnicy, ale ja bardzo dużo na tym skorzystałem - przyznaje.
Szczególnym zadaniem jest przełożenie całego występu na konkretną notę. Juror ma na analizę zaledwie chwilę. - Zobaczenie tego, co jest najważniejsze w tańcu i przełożenie tego na punkty jest też wielką umiejętnością. Tego się nabiera z czasem uczestnictwa w tym programie - zauważa.
Chce pozostać tancerzem i choreografem
Czy zawodowe doświadczenie można odłożyć na bok i spojrzeć na występ wyłącznie oczami widza? Tomasz Wygoda uważa, że w jego roli nie byłoby to właściwe. Jurorzy powinni nie tylko zdecydować, czy coś im się podoba, ale przede wszystkim przeanalizować poszczególne elementy tańca i uzasadnić swoją ocenę. - Musimy nazwać i pochwalić to, co było, i to, nad czym można się skupić, co może pomóc parze startującej czy akurat uczestnikowi - wyjaśnia. Właśnie dlatego wiedza choreografa i tancerza pozostaje dla niego ważnym narzędziem.
Czy ktoś może mieć przewagę?
Do programu trafiają przedstawiciele bardzo różnych zawodów i każdy posiada inne atuty. Sportowcy dysponują siłą i wytrenowanym ciałem, choć - jak zauważa Tomasz Wygoda - wypracowane przez lata nawyki nie zawsze dają swobodę potrzebną w tańcu. Z kolei aktorzy podczas swojej edukacji rozwijają nie tylko sprawność fizyczną, ale również emocjonalność i umiejętność realizowania zadań wymagających odpowiedniej dramaturgii.
Dlatego zdaniem jurora to właśnie oni mogą mieć szczególnie szeroki zestaw umiejętności przydatnych w show. - Aktorzy chyba są najbardziej wszechstronnie przygotowani, ale to też zależy od człowieka - zaznacza. Ostatecznie zawodowe doświadczenie nie przesądza jednak o wyniku, co jak przypomina Tomasz Wygoda, pokazują wyniki poprzednich edycji.
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” od 6 września w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.