Czterdziestoletni tancerz
Piotr Gumulec jest komikiem i jednym z filarów Kabaretu Chyba. Scena nie jest mu obca, ale taneczny parkiet to dla niego zupełnie nowe terytorium. Do przyjęcia zaproszenia Polsatu skłoniły go między innymi niedawne okrągłe urodziny. - Uznałem, że w pewnym wieku, a skończyłem 40 lat, można przestać się bać robić rzeczy szalone - przyznaje. - Postanowiłem rzucić się w tę przepaść. Zobaczymy, czy wyląduję - żartuje.
Dzikie harce na studiach
Trudno powiedzieć, żeby przed rozpoczęciem treningów Piotr Gumulec miał imponujący dorobek taneczny. Sam twierdzi, że jego doświadczenia są podobne do tych, które ma wielu mężczyzn w Polsce. Wszystko zaczęło się od obowiązkowych polonezów w szkole. Później było już zdecydowanie mniej oficjalnie. - Jakieś dzikie, nieokiełznane tańce w nocnych klubach studenckich, w których nikt, mam nadzieję, moich ekscesów nie pamięta - wspomina z uśmiechem.
Zdarzały się też wesela i związane z nimi „odbijane” oraz „okręcane”. Przed własnym ślubem razem z żoną nauczył się natomiast walca do „What a Wonderful World” Louisa Armstronga. Teraz chce sprawdzić, czy taniec może stać się jego nowym hobby.
„Tutaj jest trwoga”
Choć komik nie rezygnuje z humoru, do samego udziału w „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” podchodzi poważnie. Na początek stawia sobie jeden, dość podstawowy cel. - Tu nie ma absolutnie żadnych żartów. Jest trwoga, przerażenie i modlitwa o to, żeby nie wywalić się w pierwszym odcinku na twarz - mówi. Najważniejsze jest więc przebrnięcie przez premierowy występ bez „spektakularnej wpadki”. - W drugim już można podobno - dodaje ze śmiechem.
Znajomi korzystają z okazji
Udział Piotra Gumulca w tanecznym show to świetny pretekst do żartów dla jego kolegów po fachu. - Nie obyło się bez szyderstw - opowiada z uśmiechem. Jak zdradza, znajomi dopytują już, czy ma baletki, potrafi zatańczyć jive'a lub sambę, a nawet jakim cudem znalazł się w programie.
Sam przyjmuje docinki z dużym dystansem i odpowiada im w podobnym tonie. - Wśród koleżeństwa panuje wielka życzliwość w stosunku do mojej osoby - ironizuje. Podejrzewa też, że podczas pierwszego występu będą uważnie obserwować, czy uda mu się zrealizować najważniejszy cel i pozostać na nogach.
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na żywo od 6 września w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.