„Dużo się dzieje”
Nowy sezon „Nasz nowy dom” to przede wszystkim kolejne rodziny, które znalazły się w trudnej sytuacji i potrzebują pomocy. Widzowie mogą spodziewać się zarówno wzruszeń, jak i dobrze znanych z programu perypetii ekip budowlanych i architektów. - U nas cały czas, jak zwykle, bardzo dużo się dzieje. Widzowie mogą się spodziewać nowych bohaterów, czyli nowych rodzin, które potrzebują naszej pomocy, i ich różnych perypetii życiowych. Będą oczywiście momenty, kiedy pojawią się łzy - zapowiada Maciej Pertkiewicz.
Kulisy prac
Tym razem widzowie zobaczą jednak ekipę również w sytuacjach, które niekoniecznie wiążą się z samym remontem. - Staramy się pokazywać nasze przygody na budowie, różne perypetie i fajne sytuacje między architektami i ekipami budowlanymi. Będą też takie momenty, kiedy członkowie ekipy angażują się w atrakcje z rodzinami - zdradza.
Kapryśna pogoda
Praca przy programie „Nasz nowy dom” od zawsze oznacza walkę z czasem. Dodatkowo aura potrafi skomplikować i tak już napięty harmonogram. Podczas realizacji nowego sezonu ekipa zdążyła doświadczyć niemal wszystkiego. - Na początku nagrywania sezonu pogoda była bardzo kapryśna. Było zimno, były ulewy i różne zawieruchy. Potem przyszła fala gigantycznych upałów, co też nie ułatwiało nam pracy - opowiada Pertkiewicz. - Dla mnie sezon letni mimo wszystko jest zawsze fajniejszy niż zimowy, ponieważ jesteśmy dużo na zewnątrz. Dużo dzieje się też trochę poza samą budową - dodaje.
„Nasz nowy dom” od 3 września w czwartek o godz. 20:30 w Polsacie.