Taniec to odpowiedzialność
Dominika Smaruja widzowie Polsatu obserwują już od dłuższego czasu, bowiem w 2021 roku dołączył do obsady serialu „Pierwsza miłość”. Wciela się w postać Filipa Wenerskiego, która wywołuje u fanów produkcji niejednoznaczne emocje. Ale właśnie o to w telewizji chodzi, co zdaje się potwierdzać reakcja aktora na wejście do 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. - Ogromna radość, przepotworna - opisuje w rozmowie z POLSAT.PL. - A jednocześnie lawina lęku, jak to będzie i jak duże jest to wyzwanie i piękny program. Jak bardzo chciałbym nie zawieść widzów - dodaje.
Dmuchają mu w żagle
W tak wymagającym show jak „Dancing with the Stars” ważne jest, aby czuć się komfortowo. - Mam ogromne wsparcie rodziny, wspaniałej żony Uli Kobieli, która jest moją największą menedżerką w tym projekcie - przyznaje Dominik Smaruj. - Serce się raduje, że ma się tak wspaniałych ludzi dookoła i że częścią tej energii mogę podzielić się z widzami - zauważa.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wsparcie zresztą Dominik Smaruj odczuwa z wielu stron. O udziale w show rozmawiał też z kolegą z planu „Pierwszej miłości” Filipem Gurłaczem, który 16. edycję, w parze z Agnieszką Kaczorowską, zakończył na drugim miejscu. - Widziałem część jego występów. Były zachwycające i inspirujące do tego, żeby podjąć tę decyzję i spróbować swoich sił. Pozdrawiam i ogromnie dziękuję Filipowi za wszystkie rozmowy, które odbyliśmy na ten temat - przekazuje.
Z właściwą sobie wrażliwością
Mimo że występy przed publicznością to dla niego nie pierwszyzna, to parkiet wcale nie jest jego drugim domem. - Skłamałbym, jeśli powiedziałbym, że się nie obawiam. Ale lubię wyzwania, zobaczymy, co będzie. Chcę być jak najbliższej swojego serduszka w trakcie programu i je pokazywać - zapewnia.
Dominik Smaruj dla POLSAT.PL, oglądaj:
19. edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” jesienią 2026 roku w Polsacie.