Nie da o sobie zapomnieć
Zakończenie poprzedniego sezonu wstrząsnęło nie tylko widzami, ale zapowiada również trzęsienie ziemi w życiu samych bohaterów uwielbianej przez widzów Polsatu produkcji. Jak zdradza odtwórczyni roli, to dramatyczne zdarzenie odciśnie swoje piętno na całej lokalnej społeczności i najbliższych poszkodowanej. - Myślę, że to zadziałało też na Kazanową, na Seweryna i na wszystkich przyjaciół z Wadlewa - wyznaje Elżbieta Romanowska.
Trudności, ale nie bezradność!
Pod znakiem zapytania stoi jednak stan zdrowia Karoliny Kazanowej. W internecie pojawiła się relacja z planu, na której fani mogli zobaczyć, jak grana przez nią postać o własnych siłach stoi i rozmawia z inną bohaterką. Czy to oznacza, że wszystko wróci do normy w związku Karoliny i Seweryna? Odtwórczyni tej roli zapowiada, że to dopiero początek trudnych wyzwań. - Będzie się dużo działo. To nie jest tak, że teraz Kazanowa się otrzepie, pójdzie dalej i będzie wszystko super, wspaniale. Nie. Ten wypadek odbije się szerokim echem po Wadlewie i będzie miał swoje konsekwencje - wyjaśnia.
Czy to znaczy, że podda się w obliczu tych kłopotów? Wprost przeciwnie. Gwiazda serialu ujawnia, że mieszkanka malowniczej wsi pod Wrocławiem zaskoczy widzów. - Mogę powiedzieć, że takiej Kazanowej to nawet ja nie widziałam - podsumowuje aktorka w rozmowie z POLSAT.PL, zachęcając do oglądania nowych odcinków produkcji.
Zobacz rozmowę z Elżbietą Romanowską:
„Pierwsza miłość” od 1 września, poniedziałek - piątek o godz. 18:00 w Polsacie..