Główna bohaterka „Zdrady”
Julia Wysocka to fotograficzka, żona ambitnego prokuratora, która pod jego wpływem zapomniała o własnych potrzebach. - Na pewno na początku serialu „Zdrada” jest ona kobietą niezrozumianą. Kobietą, która zgubiła gdzieś po drodze swój głos, która gdzieś zniknęła między obowiązkami - mówi o swojej postaci Anna Karczmarczyk, dodając jednak, że na szczęście sytuacja ta stopniowo, z odcinka na odcinek, ewoluuje. To, co zmienia Julię, zmienia też układ sił i kwestie, które łączą wszystkich bohaterów serialu.
Wyzwanie dla aktorki
Katalizatorem wydarzeń jest romans Wysockiej z Pawłem Kamińskim, żonatym adwokatem uwikłanym w nieczyste sprawy swojego teścia biznesmena. Ale to relacja Julii z mężem była jednym z najtrudniejszych zadań aktorskich, bo to małżeństwo przepełnione przemocą psychiczną. - Na szczęście grałam to z Dawidem Ogrodnikiem, więc grało mi się dobrze. Bezpiecznie. Ale rzeczywiście ta przemoc, której nie widać, dotyka dużej części kobiet, nie tylko w Polsce, ale też na świecie - przypomina aktorka.

Cienka granica bezpieczeństwa
Jak zaznacza Anna Karczmarczyk, twórcy serialu postawili sobie za zadanie pokazać, jak ciężki do zdefiniowania jest taki rodzaj agresji. - Najtrudniej ją zidentyfikować, więc staraliśmy się oddać ją właśnie w taki sposób, żeby widz czuł się ze scenami niekomfortowo, ale też nie mógł jednoznacznie ocenić, co się wydarzyło. Żeby zaczął się zastanawiać, czy tak jest okej, czy może to już o krok za daleko - tłumaczy w rozmowie z POLSAT.PL.
„Zdrada” w czwartek o godz. 21:40 w Polsacie.