2026-08-15

Festiwal Weselnych Przebojów 2026: Poprawiny, że ho ho

Kolejny imprezowy wieczór nad jeziorem Czos z udziałem plejady muzycznych gwiazd. Dobre wesele nie może kończyć się za szybko i warto je przedłużyć, i to ile się tylko da. Na scenie: Sławomir i Kajra, Halina Mlynkova, Natasza Urbańska, Rafał Brzozowski, Michał Milowicz, Mariusz Winnicki, Shazza, Bayer Full, Classic, Andre, Łukasz Sienicki i Mirosław Kalisiewicz. Przy tych dźwiękach po prostu nie da się nie tańczyć, więc huczne poprawiny na całego.

Zabawa na start

Nie ma to jak początek poprawin w doborowym towarzystwie. Na scenie Sławomir i Kajra, a także Rafał Brzozowski oraz Mariusz Winnicki. I piosenka „Hej wesele”, bo trzeba przecież przypomnieć wszystkim, z jakiej to okazji jest impreza. A w międzyczasie zjawiają się prowadzący, czyli Ela Romanowska i Rafał Maserak. - Ależ my potrafimy zacząć z przytupem - stwierdza piękniejsza część tej pary, która obchodzi swoje dziesięciolecie. Dołącza do nich Andrzej Kozłowski, który przybył prosto z egipskiej pustyni.

To nie Podhale, ale zabawa szalona

Gdy dla publiczności śpiewa małżeństwo, obchodzące w tym roku swój piękny jubileusz piętnastolecia, to nie może zabraknąć ich największego hitu. A więc Sławomir i Kajra oraz „Miłość w Zakopanem”. I choć do Tatr daleko, to mrągowski amfiteatr w ekstazie i to niezależnie od wieku na widowni.

Egzotycznie, choć inne morze

Na chwilę warto zwolnić tempo zabawy, bo trzeba zostawić siły na te kilka godzin nad jeziorem Czos. Rafał Brzozowski w wielkim przeboju, wylansowanym przez artystę, którego tak mocno brakuje na polskiej scenie, czyli Zbigniewa Wodeckiego. I szybki przeskok sceniczny z podnóża najwyższych polskich gór nad Bałtyk, bo „Chałupy welcome to” i... Bahama, mama, luz wśród publiczności, która udowadnia, że doskonale zna nie tylko refren. A taneczne umiejętności prezentują także Rafał Maserak i Andrzej Kozłowski.

W karaibskim klimacie

„Czerwone korale” w wykonaniu Haliny Mlynkovej i spotkanie z aranżacją, której bliżej kubańskim parkietom niż dynamicznemu oryginałowi, więc zrobiło się romantycznie pod mrągowskim niebem. Choć nie do końca...

Ładna, skromna, sexy bomba i nie tylko

Ciekawe, czy główna bohaterka piosenki zespołu Andre lubi ozdoby na szyi? A zresztą czy to ważne? Najważniejsze, że „Ale Ale Aleksandra”, z towarzyszeniem wokalistki Chilli, jest przyczynkiem do dobrej zabawy przy tanecznych rytmach. Artyści wśród publiczności, która włącza się w wykonanie. Z kolei drugi utwór, który wyśpiewuje Andrzej Marcysiak, wszak „Lekcja miłości” wszystkim się przyda, także tym nad jeziorem Czos.

Imprezowe i ponadczasowe

Michał Milowicz od lat bawi publiczność na teatralnych deskach i na ekranach kin czy telewizorów. Na mrągowskiej scenie też doskonale to robić potrafi, gdy wyśpiewuje wiązankę biesiadnych przebojów, a wśród nich „Czarny Alibaba”, „Rycz mała, rycz” i „Najwięcej witaminy”. Panowie zebrani na widowni i przed ekranami chyba nie mają wątpliwości, że to właśnie Polki są najlepszymi zestawami witaminowymi.

Ciemno wszędzie, co to będzie?

Powrót po przerwie w mocno kuszącym klimacie. Natasza Urbańska i Rafał Brzozowski w mającym już ponad cztery dekady przeboju grupy Bolter „Daj mi tę noc” nie tylko śpiewnie, ale i tanecznie. A sama noc przecież dopiero się rozwija w Mrągowie...

Rafał Brzozowski zostaje jeszcze sam i schodzi ze sceny bliżej widowni, żeby wykonać swój wielki hit „Tak blisko”.

Królowa disco w akcji

Poprawiny poprawinami, ale przecież nie może na nich zabraknąć i legend muzyki tanecznej. Jedyna i niepowtarzalna Shazza w utworze, który kojarzy się tylko z nią i z nikim innym, czyli „Bajo bongo”. A wokalistka nie musi wcale zachęcać widowni do chóralnego wsparcia w tej piosence. To nie wszystko, bo czas na kolejny jej hit - „Historia pewnej miłości”.

Przebojowa mieszanka

Publiczność nie ma nawet chwili, żeby ochłonąć, bo przed nią kolejna gwiazda muzyki tanecznej - zespół Bayer Full. Twórcy prezentują wiązankę swoich piosenek, przy których przecież ciężko nie ruszyć do zabawy - „Siadła pszczółka”, „Zabrałaś serce moje”, „Majteczki w kropeczki”, „7 czerwonych róż” i „Moja mała blondyneczko”. W amfiteatrze przy tych dźwiękach doskonale bawią się nie tylko panie o jasnych włosach... A Rafał Maserak i Andrzej Kozłowski chcą tańcować prawie bez przerwy.

Kto skorzysta z zachęty?

Po chwili na złapanie oddechu w tanecznym szaleństwie znów na scenie Shazza z piosenką „Bierz, co chcesz”. Cóż za kusząca propozycja w ten gorący, letni wieczór... Aż iskry lecą i tancerze dają z siebie wszystko w towarzystwie wokalistki.

Nie tylko dla budowlańców

I kolejne spotkanie na poprawinach ze Sławomirem i Kajrą. Tym razem oboje sięgają po utwory innych wykonawców. „Ściernisco” od Golec uOrkiestry i „Byłaś dla mnie wszystkim” Poparzonych Kawą Trzy w wykonaniu rozrywkowego małżeństwa to gwarancja dobrej zabawy w całym amfiteatrze.

Tempo nie zwalnia

Błyskawiczna zmiana na scenie, ale przerwy w tańcu nie ma, bo przecież gdy Halina Mlynkova śpiewa „W kinie, w Lublinie” i „Gdzie ten, który powie mi”, nie można przestać się bawić.

Klasyka disco polo i nowości

Trudno wyobrazić sobie dobrą taneczną imprezę bez piosenek zespołu Classic. Gdy oni wychodzą na scenę to nie może zabraknąć „Ja dla ciebie, ty dla mnie” oraz... wiernych fanów na widowni i wspólnego śpiewania z publicznością. A premierowe wykonanie „Zabiorę cię” wyjątkowe, bo ze wsparciem Sławomira i Kajry.

Świętujące swoją piętnastą rocznicę małżeństwo przy okazji tego występu otrzymało też wyjątkową statuetkę i wysłuchało chóralnego „Sto lat”. A następnie oboje, którym towarzyszył Łukasz Sienicki, wykonali swoją nową piosenkę „Uno momento”.

Taneczny rejs

Gdy ponownie na scenie zjawia się Michał Milowicz, serwuje wszystkim wiązankę przebojów Krzysztofa Krawczyka. Najpierw wszyscy wypływają na jezioro Czos, bo jest odpowiednia okazja, czyli „Parostatek”, a potem już tylko chce się bawić, gdy wybrzmiewają „Za tobą pójdę jak na bal” i „Ostatni raz zatańczysz ze mną”. A gdy amfiteatr tonie w konfetti to wiadomo, że to impreza na całego.

Tu śpiewać każdy może

Kolejny powrót do dobrej zabawy, który gwarantuje Natasza Urbańska z wielkimi przebojami polskiego popu. „Tyle słońca w całym mieście” Anny Jantar i „Małgośkę” Maryli Rodowicz zna chyba każdy na mrągowskiej widowni, więc artystka nie jest sama podczas śpiewu.

Nostalgicznie o miłości

Czym byłyby imprezy w naszym kraju bez ponadczasowych przebojów Zbigniewa Wodeckiego? Rafał Brzozowski udowadnia to śpiewając „Moja droga, jak ja cię kocham”. I to z kilkoma tysiącami wokalistek i wokalistów w amfiteatrze.

Nigdy się nie nudzi

Ta piosenka ma już ponad siedemdziesiąt lat, ale bez niej żadna biesiada w Polsce nie może się odbyć. Mowa oczywiście o utworze „Cicha woda”, który na mrągowskiej scenie wyśpiewuje i gra na akustycznej gitarze Mirosław Kalisiewicz. Gdyby artysta zapomniał tekstu to i tak mrągowska publiczność mogłaby go zastąpić od pierwszej do ostatniej zwrotki, o refrenach nie wspominając.

Magiczne chwile

Jednak po tej chwili nostalgii znów taneczne rytmy rządzą nad jeziorem Czos. Zespół Andre, wraz z Chilli, wykonuje „Czarodziejko, serc złodziejko”. I od pierwszych do ostatnich rzędów w amfiteatrze publiczność bawi się, ile ma tylko sił.

Prawie jak hymn

Wszystko, co dobre, kiedyś musi mieć swój koniec. I tak też jest z poprawinami na Festiwalu Weselnych Przebojów. Jednak to finał, który zapadnie w pamięci na długo. Zespół Bayer Full śpiewa „Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina” i nie musi namawiać nikogo z widowni, żeby dołączył się do tego wykonania. A publiczność z włączonymi latarkami w telefonach sprawia, że amfiteatr wygląda naprawdę wyjątkowo.

Festiwal Weselnych Przebojów 2026 - Huczne poprawiny, oglądaj:

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat