Każdy remont to zupełnie inna historia
Czy po trzynastu latach obecności na antenie Polsatu „Nasz nowy dom” może jeszcze czymś zaskoczyć? Wiesław Nowobilski nie ma wątpliwości. - Wydaje mi się, że sezony są podobne, ale przy każdym remoncie dzieje się coś innego. Nie ma porównywalnych remontów, nie ma porównywalnych rodzin, dlatego każdy odcinek będzie inny - mówi. Szczegółów nowych realizacji na razie zdradzać nie chce, ale... - W każdym odcinku będzie coś zaskakującego, co widzom się spodoba - zapewnia.
Jedno pozostaje niezmienne. To emocje. Historie bohaterów programu niejednokrotnie poruszają także ludzi, którzy przyjeżdżają, aby stworzyć dla nich nowe miejsce do życia. - Na pewno chusteczki będą potrzebne, jak zwykle przed telewizorami. Będzie dużo wzruszeń, dużo takich momentów, kiedy nawet nam, budowlańcom, po prostu serce się kraje, a co dopiero widzowi - przyznaje kierownik ekipy.
Najpierw wielkie mrozy, teraz upały
Ekipa programu wie już doskonale, że pięciodniowy remont nie czeka na idealną pogodę. Podczas realizacji poprzednich odcinków budowlańcy musieli mierzyć się z wyjątkowo niskimi temperaturami. Teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni. - Tak jak w poprzednim sezonie były wielkie mrozy, tak teraz są upały. Dało się to nam we znaki. Jesteśmy w trakcie sezonu, więc nie wiemy, co jeszcze pokaże nam pogoda i przyszłość - mówi Wiesław Nowobilski.
Wysokie temperatury są szczególnie dotkliwe dla członków ekipy, którzy przez wiele godzin pracują na zewnątrz. Mimo trudnych warunków kierownik nie słyszy jednak utyskiwań. - Chłopaki są już tak zahartowani i na mrozy, i na upały, że oczywiście jakoś to odczuwają, ale absolutnie żaden nigdy nie narzeka, że jest za ciepło albo za zimno. Robią to z pełną energią i naprawdę ich za to podziwiam. Co innego pracować w środku, a co innego na zewnątrz przez cały dzień - podkreśla. - Tutaj naprawdę wielki szacunek dla chłopaków, dla wszystkich oczywiście - dodaje.
Jak pogoda wpływa na remont?
Ekstremalne temperatury są wyzwaniem nie tylko dla ludzi. Przy ekspresowym tempie prac znaczenie ma również zachowanie materiałów budowlanych. Jak wyjaśnia Wiesław Nowobilski, współczesne rozwiązania pozwalają ekipie pracować zarówno podczas mrozów, jak i w czasie upałów.
Ciepło może nawet pomóc w niektórych pracach, choć zbyt szybkie wysychanie materiałów również nie jest pożądane. Znacznie więcej dodatkowych zabiegów wymaga praca podczas dużego chłodu. - Jeśli jest zbyt zimno, wtedy nagrzewamy i robimy ciepło. Tutaj mamy je naturalnie i takie ciepło jest lepsze niż sztuczne - zaznacza kierownik ekipy.
Warto oglądać całość
Która z przygotowywanych właśnie emisji okaże się najbardziej wyjątkowa? Wiesław Nowobilski zaznacza, że nie sposób to wskazać. - Trzeba oglądać każdy odcinek. Każdemu widzowi jakiś inny wpadnie w pamięć i go zapamięta - podsumowuje kierownik ekipy i zaprasza widzów na 27. sezon programu „Nasz nowy dom” w Polsacie.
„Nasz nowy dom” od 3 września w czwartek o godz. 20:30 w Polsacie.