Praca nigdy się nie kończy
Widzowie programu „Farma” doskonale znają Szymona Karasia, który razem z Beatą Oleszek czuwa nad uczestnikami i dzieli się z nimi wiedzą o pracy na roli. To również on wyznacza zadania, ocenia ich realizację i wyciąga konsekwencje za popełnione błędy. Kiedy kamery przestają pracować, nie rozstaje się jednak z rolnictwem. Po zakończeniu nagrań do 6. edycji wrócił do pracy w gospodarstwie, gdzie trwają żniwa.
W mediach społecznościowych publikuje zdjęcia i nagrania, na których prowadzi kombajn, pokazuje, jak wygląda proces pozyskiwania zboża i mimo ekstremalnych upałów, nie traci dobrego humoru i z uśmiechem przedstawia obserwatorom swoją codzienność.
Apel do fanów
Rolnik nie ukrywa, że okres wakacyjny to dla niego jeden z najważniejszych momentów w roku. Jak pisze, „pot, brud i zmęczenie” najlepiej opisują dni podczas żniw, stanowiące według niego „kwintesencję całorocznej pracy na roli”, bo to wtedy zbiera się plony swojej pracy. Przy okazji prosi obserwatorów, żeby trzymali kciuki nie tylko za ludzi pracujących w jego zawodzie, ale również za poprawne działanie maszyn i odpowiednią pogodę.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wsparcie nie tylko w programie
Pod publikacjami Szymona Karasia nie brakuje słów uznania i dobrych życzeń. „Szacunek za poświęcenie i wytrzymałość w tym upale”, „Podziwiam”, „Bezpiecznych żniw” - piszą jego fani. Wielu z nich wykorzystuje też okazję, żeby przypomnieć, że z niecierpliwością wypatruje premiery 6. edycji programu „Farma”: „Czekamy na nowy sezon”, „Tęsknimy!”. Wśród komentarzy pod postami pojawiły się także wyrazy sympatii od innych prowadzących, czyli od sióstr ADiHD oraz Marceliny Zawadzkiej.
„Farma” wkrótce w Polsacie.