2026-06-26

„Farma” Marceliny Zawadzkiej przed kamerami i za kulisami

Prowadząca zamieściła obszerną relację pokazującą rzeczywiste oblicze reality show. Kamery telewizyjne rejestrują wszystko, co dzieje się na farmie, fani dostają też sporą porcję zdjęć i nagrań w mediach społecznościowych. Ale jak twierdzi Marcelina Zawadzka, to nie jest cała prawda o pracy nad „Farmą” i jako dowód opublikowała zdjęcia. Teraz każdy może porównać sam!

Prawda ekranu i smartfona

Wiadomo, że telewizja pokazuje widzom ostateczny, dopracowany obraz gospodarstwa, prowadzących i uczestników. Jednak, jak się okazuje, również relacje w mediach społecznościowych pokazujące kulisy są nieco podkolorowane. Jak więc naprawdę wygląda przygotowanie materiałów o „Farmie”? Zaprezentowała to jedna z prowadzących. Seria zdjęć pokazuje porównanie tego, co widzą wielbiciele programu w emisji, z tym, co zobaczyliby na miejscu.

Relacja Marceliny Zawadzkiej z planu

Wjazd prowadzącej do gospodarstwa wygląda stylowo. Jednak leciwy traktor służy tylko uczestnikom programu, ona na co dzień prowadzi mniej spektakularnie wyglądający pojazd.

Marcelina Zawadzka saute - czyli bez makijażu? Na miejscu trzeba sobie jakoś radzić z przygotowaniami do pracy. Na szczęście ktoś wyciąga pomocną dłoń... i szczotkę.

Olśniewający efekt burzy włosów to w rzeczywistości kwestia umiejętności radzenia sobie zawsze i wszędzie i umycia ich w hotelowych warunkach...

...oraz walki o ich objętość w każdej przerwie od zdjęć na planie. Wałki to skarb! I nie wymagają prądu.

Skromna porcja na talerzu w hotelu all inclusive wygląda świetnie w relacji. Ale chyba ktoś skusił się na dokładkę, pustosząc bufet!

Pasza dla bydła i dość zaskakujące połączenie z obiektem masowego żywienia ekipy w namiocie musiało być tylko przypadkowe. Prawda?

W końcu na plan! Dźwiękowiec sprawnie podpina mikroport Marcelinie, ale jego praca to dziesiątki takich czynności i czuwanie nad prawidłowym działaniem sprzętu.

Prowadząca radzi sobie nawet z kamerą. Nikt nie musi wiedzieć, że to tylko wprawki pozowane do zdjęcia. Tymczasem grupa prawdziwych ekspertów tylko czeka na hasło, aby ruszyć do akcji.

Zakulisowe zdjęcie kowbojek prowadzących ma też swoje kulisy. Trzeba się nieźle nagimnastykować, aby znaleźć idealne ujęcie.

Każdy w ekipie „Farmy” jest silny, sprawny i zawsze gotowy do akcji. No chyba że spraw na głowie za dużo i trzeba położyć tamę wiecznym prośbom o pomoc. „Nie da się, bo nie!”

Przygotowania do nagrania, prezenterki „zaskoczone” przez fotografa. Tymczasem naprawdę przed ujęciem...

Gospodarstwo ma różne oblicza. To sielskie świetnie wygląda w kamerze, ale kontrastuje z mniej efektownym, za to pewniejszym, bo wzmocnionym blachą.

W końcu chwila relaksu. Obrazek jak z wakacji w słonecznej Italii to tylko rzeczywistość mediów społecznościowych. Prawda wygląda zgoła inaczej.

Na szczęście słońce na „Farmie” świeci zawsze. Czasem tylko potrzebuje pomocy oświetleniowca.

Farma wkrótce w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat